Premier Donald Tusk zwrócił się w piątek do prezydenta Karola Nawrockiego i szefa NBP Adama Glapińskiego o jak najszybsze dostarczenie konkretów ws. zaproponowanego przez nich programu "SAFE 0 proc." na zbrojenia wojskowe. Szef rządu zapowiedział, że inicjatywa może w ciągu kilka godzin zostać przekształcona w projekt ustawy. Dziennikarz RMF FM Tomasz Skory ustalił wcześniej nieoficjalnie, że do spotkania Nawrocki-Tusk ws. omawianego programu mogłoby dojść już w poniedziałek lub wtorek. Takie terminy zaproponował rządowi szef Kancelarii Prezydenta.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
Premier Tusk zaapelował do prezydenta i szefa NBP o konkrety w sprawie proponowanego przez nich programu "SAFE 0 proc.".
Proszę jak najszybciej dostarczyć konkrety, a gwarantuję, że w ciągu kilku godzin przekształcimy je w projekt ustawy. Jeśli dziś je dostanę, to w poniedziałek projekt trafi do Sejmu - zapowiedział szef rządu.
Tusk wskazał, że temat finansowania zbrojeń nie może być pojedynkiem politycznym, a "SAFE 0 proc." "alternatywą dla tego, co już się udało załatwić".
Z tego może być dobra synergia, jeśli to (propozycja prezydenta i szefa NBP - red.) jest poważne - stwierdził.
Premier podsumował, że sytuacja wymaga pełnej solidarności wszystkich instytucji, a on deklaruje właśnie taką gotowość do współpracy.
Jak nieoficjalnie ustalił dziennikarz RMF FM Tomasz Skory, prawdopodobnie w poniedziałek lub wtorek dojdzie do spotkania prezydenta Nawrockiego z premierem Tuskiem w sprawie propozycji sfinansowania zbrojeń środkami pochodzącymi z NBP.
Na razie doszło tylko do rozmowy szefów kancelarii prezydenta i premiera, w której Zbigniew Bogucki przedstawił Janowi Grabcowi najbliższe daty i godziny, kiedy mogłoby dojść do spotkania.
Czekamy na informację, który z tych terminów będzie pasował Donaldowi Tuskowi - usłyszał w Pałacu Prezydenckim nasz dziennikarz.
Otoczenie Karola Nawrockiego nie wyklucza, że lepszym pomysłem byłoby przedyskutowanie możliwych rozwiązań po wtorkowym posiedzeniu rządu, kiedy premierowi mogliby też towarzyszyć na przykład ministrowie obrony i finansów.
Jak dowiedział się Tomasz Skory, nie jest przesądzone, czy prezydencki projekt ma zastąpić europejską pożyczkę SAFE, czy tylko ją uzupełnić. Także dlatego prezydent wciąż nie podjął decyzji w sprawie podpisania ustawy o SAFE.
Ma na to jeszcze dwa tygodnie.
W ostatnich tygodniach kwestia finansowania rozwoju Sił Zbrojnych RP stała się jednym z głównych tematów debaty publicznej. Zarówno rząd, jak i prezydent podkreślają konieczność zwiększenia nakładów na obronność, jednak proponują odmienne mechanizmy pozyskania środków.
Rząd premiera Tuska forsuje przystąpienie Polski do unijnego programu SAFE - do kraju może trafić nawet 43,7 mld euro (ok. 200 mld zł), z czego 89 proc. miałoby wesprzeć polskie firmy zbrojeniowe.
Prezydent proponuje "polskie SAFE 0 proc." - finansowanie modernizacji armii z pomocą NBP, bez odsetek i, jak zapewnia prezes Glapiński, bez uszczuplania rezerw banku centralnego.
Profesor Grzegorz Kołodko, były wicepremier i minister finansów w czterech lewicowych rządach, ujawnił na antenie internetowego Radia RMF24, że prace nad propozycją prezydenta ruszyły już ponad 3 miesiące temu.



