Najpierw z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, a następnie z kardynałem Stanisławem Dziwiszem spotkał się w Krakowie premier Jarosław Kaczyński. Krakowska kuria nałożyła na kapelana nowohuckiej Solidarności nakaz milczenia.

Puste krzesło wśród tłumu dyskutujących – tak organizatorzy krakowskiej debaty poświęconej lustracji w Kościele chcieli zaznaczyć nieobecność ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. W ostatniej chwili jednak zrezygnowano z tego. czytaj więcej

Około 40 minut trwała rozmowa premiera z kardynałem Dziwiszem. Po spotkaniu ani premier, ani kardynał nie rozmawiali z dziennikarzami. Wcześniej szef rządu spotkał się z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim. Kapelan nowohuckiej „Solidarności” powiedział, że jest wdzięczny Kaczyńskiemu za to spotkanie i podtrzymanie go na duchu w trudnym dla niego okresie. Dodał, że nie oczekuje od premiera wstawiennictwa w krakowskiej kurii.

We wtorek ks. Isakowicz-Zaleski otrzymał polecenie powstrzymania się od publicznych wypowiedzi o kontaktach i współpracy niektórych duchownych ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. W komunikacie krakowskiej kurii napisano, że działalność ks. Zaleskiego, który „poważnie nadużył zaufania" kard. Stanisława Dziwisza i „wypacza obraz kapłana”.

Ks. Isakowicz-Zaleski przygotowywał książkę na temat księży-agentów w szeregach krakowskiego Kościoła. Zanim publikacja trafiła do wydawnictwa dochodziło do spięć między autorem a krakowską kurią. Książka zatytułowana „Księża wobec SB” ma trafić do księgarń za kilka miesięcy.