Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej zostało zakończone - przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych w najnowszym komunikacie. Rano polskie myśliwce zostały poderwane w powietrze w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej.

"Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone" - czytamy w najnowszym komunikacie DORSZ.

"Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP. Dziękujemy za wsparcie NATO, NATO AIRCOM oraz Siłom Powietrznym Niemiec Luftwaffe, których samoloty pomagały dzisiaj zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie. Podziękowania kierujemy także do Holenderskich Sił Zbrojnych Defensie za wsparcie systemami obrony powietrznej".

Zgodnie z obowiązującymi procedurami rano poderwane zostały myśliwce oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości.

DORSZ tłumaczył, że działania miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. 

Rosja zaatakowała w nocy Kijów

Rosyjskie siły zaatakowały w nocy Kijów rakietami. Trzy osoby nie żyją - przekazał Timur Tkaczenko, szef wojskowej administracji Kijowa.

Skutki ostrzału odnotowano w pięciu rejonach miasta - uszkodzone zostały budynki mieszkalne (wieżowce), przedszkole oraz infrastruktura, doszło też do pożarów - podaje portal Ukraińska Pravda. Mer Kijowa Witalij Kliczko wysłał ekipy ratunkowe do dotkniętych ogniem części miasta. Rosja atakuje również Charków i obwód dniepropietrowski.