Patrole i część działań operacyjnych w ramach misji pokojowej ONZ zostały tymczasowo wstrzymane na granicy izraelsko-libańskiej. Stało się to po tym, jak Siły Obronne Izraela poinformowały o uwolnieniu w tym rejonie nieokreślonej substancji chemicznej.

  • ONZ tymczasowo zawiesiła patrole i część operacji na granicy Libanu i Izraela po wykryciu nieznanej substancji chemicznej.
  • Izraelska armia zapewnia, że substancja jest nietoksyczna, jednak ONZ ostrzega przed możliwym zagrożeniem dla cywilów i środowiska.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Jak poinformował w poniedziałek rzecznik ONZ Stéphane Dujarric, do uwolnienia nieokreślonej substancji chemicznej, którą Izrael określił jako nietoksyczną, doszło w niedzielę rano na północ od "Niebieskiej Linii" - granicy rozdzielającej Liban i Izrael.

W efekcie na ponad dziewięć godzin wstrzymano kilkanaście operacji Tymczasowych Sił Zbrojnych ONZ w Libanie (UNIFIL).

IDF (Siły Obronne Izraela - przyp. red.) przekazały, że personel pokojowy powinien trzymać się z dala od tego obszaru - powiedział rzecznik ONZ, cytowany przez portal UN News. Dodał, że siły ONZ wsparły armię libańską w pobieraniu próbek substancji do badań toksykologicznych.

Wyrażono zaniepokojenie

"Niebieska Linia" ma około 120 km długości i została wyznaczona przez ONZ w 2000 roku. Nie stanowi formalnej granicy państwowej, lecz tzw. linię wycofania - techniczną granicę potwierdzającą opuszczenie południowego Libanu przez wojska izraelskie. Jej nienaruszalność monitoruje misja Tymczasowych Sił Zbrojnych ONZ w Libanie.

ONZ ponownie wyraziła zaniepokojenie naruszeniami rezolucji Rady Bezpieczeństwa, która zakończyła wojnę Izraela z Hezbollahem w 2006 roku i definiuje mandat misji UNIFIL.

Każde działanie mogące narazić na niebezpieczeństwo siły pokojowe lub ludność cywilną budzi poważne obawy - podkreślił Stéphane Dujarric. Zaapelował do wszystkich stron o przestrzeganie postanowień rezolucji.

Dowództwo UNIFIL ostrzegło, że kontakt z niezidentyfikowaną substancją może zagrażać zdrowiu cywilów oraz skazić lokalne grunty rolne. Incydent stawia też pod znakiem zapytania bezpieczeństwo i stabilność powrotu mieszkańców w rejony przygraniczne.