"Lotniska w Rzeszowie i Lublinie wznowiły operacje lotnicze po zakończeniu działań lotnictwa wojskowego" - podała po godz. 8 Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. Wcześniej o poranku lotniska były czasowo zamknięte. To pokłosie zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało o poderwaniu polskich myśliwców, wspieranych przez siły powietrzne Hiszpanii, USA i Holandii. Po godz. 8 zakończono działania. "Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - powiadomiło wojsko. W Kijowie zginęły dwie osoby, a co najmniej 20 osób zostało rannych, w Charkowie również są dwie ofiary śmiertelne. Rosja uderzyła ze zdwojoną siłą dronami i 40 rakietami, w tym hipersonicznymi Kindżałami, przed niedzielnym spotkaniem prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Do rozmów ma dojść w posiadłości amerykańskiego prezydenta - Mar-a-Lago na Florydzie.
- Polityka, ekonomia, kultura, sport, pogoda, najnowsze informacje z Polski i ze świata - to wszystko znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W nocy z piątku na sobotę doszło do kolejnego zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Kijów został zaatakowany m.in. pociskami balistycznymi i dronami. Witalij Kliczko, mer stolicy Ukrainy, poinformował, że w całym mieście słychać eksplozje. "Proszę schronić się w schronach!" - apelował na Telegramie. Co najmniej 22 osoby są ranne, dwie nie żyją. W ponad 2600 budynkach mieszkalnych, 187 żłobkach i 138 szkołach w Kijowie nie ma ogrzewania. Zdjęcia i filmy z Kijowa można znaleźć TUTAJ. Zaatakowany został też Charków. Dwie osoby nie żyją. Do szpitala trafił także mieszkaniec obwodu iwanofrankowskiego. Prowadził ciężarówkę podczas ataku i został zraniony odłamkami w plecy.
"Wróg celowo atakuje obiekty infrastruktury krytycznej i domy ludzi" - podaje Ukraińska Prawda.


