Pola Bełtowska, 19-letnia polska skoczkini narciarska i kombinatorka norweska, która reprezentuje nas na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo na skoczni w Predazzo, padła ofiarą potężnego hejtu. Zawodniczce się nie wiedzie - konkurs mikstów w skokach narciarskich we wtorek zakończyła na przedostatnim miejscu, przez co zalała ją fala agresywnych i nienawistnych komentarzy. "To, co obserwujemy, przekroczyło wszelkie granice krytyki sportowej" - napisał Polski Związek Narciarski.
- Więcej najnowszych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
"Nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na karygodny hejt, który uderza w Polę Bełtowską. To, co obserwujemy, przekroczyło wszelkie granice krytyki sportowej. To personalny atak, w wyniku którego cierpi nie tylko zawodniczka, ale także jej najbliżsi. Granica została przekroczona. Każdy sportowiec może mierzyć się z merytoryczną oceną swoich startów, ale nikt nie może godzić się na hejt i prywatne wiadomości pełne nienawiści. Jako Związek stoimy za naszymi zawodnikami murem. Wspieramy ich nie tylko w chwilach triumfu, ale przede wszystkim wtedy, gdy stają się celem bezpardonowych ataków (...)" - napisał Polski Związek Narciarski.
Oświadczenie jest pokłosiem tego, że 19-latka wywodząca się z klubu AZS Zakopane, która reprezentuje Polskę na zimowych igrzyskach olimpijskich, padła ofiarą dziesiątek oburzających, pełnych nienawiści komenatrzy. Biało-Czerwona przyznała, że zalewa ją hejt i dostaje wiele pełnych agresji wiadomości. PZN poinformował, że Pola Bełtowska ma zapewnione pełne wsparcie merytoryczne oraz opiekę psychologa współpracującego z kadrą.


