​W piątek w Warszawie zostanie podpisana umowa pożyczkowa w ramach unijnego programu SAFE. Polska jako pierwsze z 19 państw uczestniczących w inicjatywie uzyska dostęp do niskooprocentowanych pożyczek o łącznej wartości nawet 43,7 miliarda euro. Środki mają być przeznaczone przede wszystkim na szybkie dozbrojenie Wojska Polskiego i wzmocnienie krajowego przemysłu zbrojeniowego.

  • Polska jako pierwsza w UE podpisze umowę pożyczkową w ramach programu SAFE, uzyskując nawet 43,7 mld euro.
  • Środki mają zostać przeznaczone głównie na zakupy nowoczesnego sprzętu wojskowego i rozwój polskiego przemysłu obronnego.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl. 

W piątek o godzinie 13:30 w siedzibie kancelarii premiera w Warszawie dojdzie do podpisania umowy pożyczkowej w ramach programu SAFE. W uroczystości wezmą udział m.in. premier Donald Tusk, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz unijni komisarze ds. budżetu i obronności - Piotr Serafin i Andrius Kubilius.

Polska jako pierwsze państwo spośród 19 uczestników programu uzyska dostęp do rekordowego wsparcia finansowego. W kolejce do podpisania podobnych umów czeka już Litwa, a na dalszych miejscach znalazły się m.in. Węgry i Francja.

Szybkie kontrakty, szybkie efekty

Program SAFE (Support to Ammunition and Firearms for Europe) został stworzony z myślą o natychmiastowym wzmocnieniu europejskich zdolności obronnych. Wymaga on od państw uczestniczących szybkiego zawierania kontraktów na zakup sprzętu wojskowego - w przypadku Polski niemal 40 nowych umów ma zostać podpisanych jeszcze w maju.

Jak podkreśliła pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, środki są już dostępne i teraz czas na realizację konkretnych zamówień. Zdecydowana większość kontraktów dotyczyć będzie polskich firm, takich jak CENZIN, MESKO, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi, Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce, Fabryka Broni "Łucznik" w Radomiu, Huta Stalowa Wola, Zakłady Metalowe "Dezamet" czy Zakłady Mechaniczne "Tarnów".

Bezprecedensowe wsparcie dla polskiego przemysłu obronnego

89 proc. środków z programu SAFE ma trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego. To ogromna szansa na rozwój krajowych zakładów, które przez lata borykały się z ograniczonymi zamówieniami i niewielkimi zdolnościami produkcyjnymi. Dzięki rządowym inwestycjom firmy będą mogły szybko zwiększyć moce produkcyjne, a także unowocześnić swoją ofertę.

Program SAFE nie przewiduje jednak finansowania badań i rozwoju - środki mają być przeznaczone wyłącznie na szybkie zakupy gotowego sprzętu, który trafi do polskiej armii do 2030 roku.

Wspólna europejska tarcza

Komisarz Andrius Kubilius podkreślił, że SAFE to dopiero początek szerszych działań na rzecz usprawnienia europejskiego przemysłu obronnego. W planach są kolejne inicjatywy, które mają ułatwić współpracę między koncernami z różnych krajów i zlikwidować bariery prawne oraz administracyjne.

Obecnie europejskie firmy zbrojeniowe często muszą polegać wyłącznie na zamówieniach rządowych. To utrudnia eksport i rozwój nowych technologii. Unijne wsparcie ma pomóc w przełamaniu tych ograniczeń i umożliwić Europie dorównanie, a nawet przewyższenie potencjału zbrojeniowego Rosji.

Weto prezydenta i plan "B" rządu

W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE, co utrudniło wykorzystanie środków na dofinansowanie służb podległych MSWiA oraz inwestycje infrastrukturalne. Rząd odpowiedział przyjęciem uchwały, która umożliwia podpisanie umowy i zaciągnięcie pożyczki przez BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Środki z SAFE będą mogły być przeznaczone wyłącznie na modernizację polskiej armii. Projekty dotyczące policji, straży granicznej czy Służby Ochrony Państwa zostaną zastąpione inwestycjami wojskowymi. Rząd zapewnia jednak, że pracuje już nad alternatywnym rozwiązaniem finansowania służb - choć nie będą to środki unijne.

Przyszłość europejskiej obronności

W kolejnych latach Unia Europejska planuje przeznaczyć dodatkowe środki na badania i rozwój w dziedzinie obronności, a także na rozbudowę infrastruktury, np. sieci rurociągów zaopatrujących w paliwo wschodnią flankę NATO. Nieoficjalnie mówi się jednak, że kolejna edycja programu SAFE, oparta na pożyczkach, raczej nie zostanie uruchomiona.

Komisarz Kubilius podkreśla, że aby Europa mogła skutecznie konkurować z Rosją w dziedzinie zbrojeń, konieczne są dalsze inwestycje ze strony państw członkowskich. Polska, dzięki środkom z programu SAFE, ma szansę stać się jednym z liderów nowoczesnej europejskiej obronności.