Korea Północna pochwaliła się militarnymi nowościami, które stwarzają zagrożenie dla sąsiadów z południa. Nowe systemy artyleryjskie dalekiego zasięgu mają zostać rozmieszczone w pobliżu granicy z Koreą Południową, a do służby wkrótce wejdzie pierwszy północnokoreański niszczyciel rakietowy.
- Bądź na bieżąco. Informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un odwiedził w ubiegłą środę fabrykę amunicji, aby dokonać inspekcji linii produkcyjnej pocisków kalibru 155 mm dla samobieżnych systemów artyleryjskich - przekazała oficjalna agencja prasowa KCNA. System ma zostać rozmieszczony w pobliżu strefy zdemilitaryzowanej rozdzielającej oba państwa koreańskie.
KCNA zacytowała słowa Kima, który powiedział, że zasięg tych systemów wynosi ponad 60 km, co oznacza, że mogą dolecieć do 10-milionowego Seul odległy od strefy o ok. 50 km.
Kim dodał, że wzdłuż granicy strefy rozmieszczone będą także rakiety taktyczne i wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe.
Kim dokonał również inspekcji pierwszego północnokoreańskiego niszczyciela rakietowego Choe Hyon i odbył na jego pokładzie krótki rejs. sprawdzając jego manewrowość i innego parametry - poinformowała KCNA. Jednostka ma w najbliższych tygodniach wejść do służby.
Agencja Associated Press zaznacza, że Kim wypowiadał się wkrótce po tym, jak Pjongjang oficjalnie oświadczył, że nie jest związany Traktatem o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej (NPT). Ponadto przestał wspominać o zjednoczeniu obu państw koreańskich.


