Brak pieniędzy na leki dla chorych na raka to wciąż realne zagrożenie. Wiele szpitali onkologicznych znalazło się w trudnej sytuacji, bo NFZ nie płaci im za tzw. nadwykonania, choć zgodnie z prawem płacić musi. Niektórym placówkom może zabraknąć pieniędzy na leki.

Najbardziej zadłużone oddziały onkologiczne dostaną dodatkowe pieniądze - zapewnia rzeczniczka NFZ w rozmowie z reporterką RMF FM Kamilą Biedrzycką. Środków na leczenie brakuje na przykład placówkom w Olsztynie, Gliwicach i Bydgoszczy, bo Fundusz nie wypłaca im należnych pieniędzy za nadwykonania. czytaj więcej

Kiedy reporterzy RMF FM nagłośnili problem, przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia obiecywali, że szpitale dostaną zaległe pieniądze.

Jak jednak donosi nasz reporter Andrzej Piedziewicz, już wiadomo, że na Warmii i Mazurach środków jest zdecydowanie za mało. Tamtejszy oddział NFZ na wszystkie szpitalne nadwykonania ma jedynie 15 mln złotych. To mniej, niż wynoszą nadwykonania w samej onkologii. Ponadto z tych pieniędzy trzeba jeszcze opłacić inne świadczenia, czyli porody i leczenie zawałów serca - tłumaczy Magdalena Mil z NFZ:

Prawdopodobnie tylko 4,5 mln złotych trafi do Warmińsko-Mazurskiego Centrum Onkologii w Olsztynie. Szpitalowi potrzeba jednak trzy razy więcej. Uważam, że wielkimi krokami zbliża się zagrożenie utraty płynności finansowej - mówi dyrektor szpitala Janusz Chełchowski:

NFZ zapewnia, że do takiej sytuacji nie dopuści, ale nie potrafi wyjaśnić, skąd mógłby wziąć dodatkowe pieniądze.