Najnowszy sondaż partyjny przeprowadzony przez pracownię Opinia24 na zlecenie "Gazety Wyborczej" wskazuje na zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej, jednak to potencjalna koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Konfederacją i Konfederacją Korony Polskiej mogłaby uzyskać większość w Sejmie. Wyniki badania pokazują, że mimo przewagi KO, Donald Tusk nie ma realnych szans na objęcie władzy.
- Koalicja Obywatelska prowadzi w sondażu z wynikiem 31,6 proc., wyprzedzając PiS (21,6 proc.) i Konfederację (12,2 proc.).
- Symulacja podziału mandatów wskazuje, że koalicja PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej zdobyłaby 240 miejsc w Sejmie, zapewniając sobie większość.
- Partie Razem, PSL i Polska 2050 nie przekroczyły progu wyborczego i nie weszłyby do Sejmu.
Najnowszy sondaż partyjny przeprowadzony przez pracownię Opinia24 na zlecenie "Gazety Wyborczej" przynosi interesujące rozstrzygnięcia na polskiej scenie politycznej. Choć Koalicja Obywatelska, kierowana przez Donalda Tuska, zdobywa największe poparcie wśród ankietowanych, to układ sił w Sejmie po wyborach mógłby wyglądać zupełnie inaczej, niż sugerują same procentowe wyniki poparcia.
Według badania Koalicja Obywatelska może liczyć na 31,6 proc. głosów. Drugie miejsce zajmuje Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 21,6 proc., a podium zamyka Konfederacja, na którą chce głosować 12,2 proc. respondentów. Do Sejmu weszłyby jeszcze Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (8,2 proc.) oraz Lewica (7 proc.).
Sondaż pokazuje, że mniejsze ugrupowania nie mają szans na przekroczenie progu wyborczego. Partia Razem uzyskała 3,5 proc. poparcia, PSL - 2,8 proc., a Polska 2050 - 2,2 proc. Pozostałe partie zebrały łącznie 3,1 proc. wskazań, natomiast aż 7,9 proc. ankietowanych nie potrafiło wskazać swojego wyboru.
Na podstawie wyników sondażu "Gazeta Wyborcza" przeprowadziła symulację podziału mandatów w Sejmie. Okazuje się, że mimo wygranej Koalicji Obywatelskiej, to potencjalna koalicja Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej mogłaby przejąć władzę. Według symulacji, KO zdobyłaby 196 mandatów, a Lewica - 24, co daje łącznie 220 miejsc w Sejmie. Tymczasem PiS uzyskałby 135 mandatów, Konfederacja - 63, a Konfederacja Korony Polskiej - 42, co przekłada się na łącznie 240 mandatów. Przypomnijmy, że do uzyskania większości w Sejmie potrzeba 231 mandatów.
Wyniki sondażu nie wskazują na istnienie tzw. "efektu Czarnka", czyli wzrostu poparcia dla PiS w związku z kontrowersyjnymi decyzjami byłego ministra edukacji. Zaskakująco wysoki odsetek osób niezdecydowanych (7,9 proc.) może jednak wpłynąć na ostateczny wynik wyborów, jeśli zdecydują się wziąć udział w głosowaniu.
Choć Koalicja Obywatelska cieszy się największym poparciem, układ sił w Sejmie po wyborach może sprawić, że to PiS wraz z Konfederacją i Konfederacją Korony Polskiej będą miały realną szansę na utworzenie rządu. Wyniki sondażu pokazują, że przyszłość polityczna Polski pozostaje niepewna, a ostateczny rezultat wyborów będzie zależał od mobilizacji wyborców oraz ewentualnych zmian w preferencjach politycznych w ostatnich tygodniach kampanii.


