Gliwicka kuria wyraziła "głęboki smutek i żal" w związku ze sprawą księdza Piotra R., któremu prokuratura zarzuca seksualne wykorzystanie dwóch nastolatek. Zadeklarowała współpracę ze śledczymi i gotowość udzielenia pomocy pokrzywdzonym.

Gliwicka kuria wyraziła "głęboki smutek i żal" w związku ze sprawą księdza Piotra R., któremu prokuratura zarzuca seksualne wykorzystanie dwóch nastolatek. Zadeklarowała współpracę ze śledczymi i gotowość udzielenia pomocy pokrzywdzonym.
Zdj. ilustracyjne /pixabay.com /

"W obliczu zarzutów stawianych ks. Piotrowi R., pragniemy wyrazić nasz głęboki smutek i żal z powodu wydarzeń z udziałem duchownego naszej Diecezji" - napisano w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej kurii. "Diecezja zapewnia, że od początku ujawnienia sprawy działano zgodnie z obowiązującymi normami prawa, zaś zgłoszenie sprawy w Prokuraturze w październiku 2018 r. było efektem współpracy z organami wymiaru sprawiedliwości. W chwili obecnej Diecezja nadal współpracuje z Prokuraturą. Jednocześnie deklarujemy gotowość udzielenia pomocy osobom poszkodowanym" - podkreślono. 

Ksiądz R. usłyszał zarzuty dotyczące doprowadzenia dwóch 17-latek do poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym. Do przestępstw miało dojść osiem lat temu podczas wakacyjnego wyjazdu do Świnoujścia.

Duchowny nie przyznaje się do winy. Prokuratura domagała się aresztowania go, ale sąd nie uwzględnił tego wniosku. Śledczy zapowiadają, że złożą zażalenie.

Ksiądz nie pracuje już z dziećmi i młodzieżą

Śledztwo w tej sprawie prowadzi od grudnia 2018 r. Prokuratura Rejonowa Gliwice-Wschód po zawiadomieniu złożonym wtedy przez delegata biskupa gliwickiego ds. ochrony dzieci i młodzieży. Wskazał on, że w sierpniu w 2011 r. jeden z duchownych diecezji gliwickiej przemocą doprowadził 17-letnią uczestniczkę wakacyjnego wyjazdu do poddania się innej czynności seksualnej oraz przetrzymywał ją w pokoju wbrew jej woli.

Według śledczych, podczas wyjazdu organizowanego przez parafię i księdza R. pokrzywdzona została także inna 17-latka. Ksiądz miał dotykać jej miejsc intymnych.

Prokuratura podaje, że obie pokrzywdzone złożyły "wyczerpujące i jasne zeznania", które biegły psycholog uznał za wiarygodne.

Pierwszy zarzut wobec księdza dotyczy pozbawienia wolności i doprowadzenia przemocą nastolatki do poddania się innej czynności seksualnej, a drugi doprowadzenia do poddania się innej czynności seksualnej drugiej 17-latki przez nadużycie stosunku zależności.

Wobec księdza toczyło się również postępowanie kanoniczne, które potwierdziło zarzuty stawiane duchownemu. Obecnie Piotr R.  nie pracuje z dziećmi i młodzieżą. Pełni posługę kapelana w szpitalu - podała prokuratura.

Według śledczych, sprawa wpłynęła do kurii już w 2012 r., po tym, jak jedna z dziewczynek zwierzyła się babci, że została skrzywdzona. Jak wynika z pisma do prokuratury, kuria nie zawiadamiała od razu organów ścigania, uznając że sprawa nie dotyczy przestępstw seksualnych na szkodę osób poniżej 15. roku życia, więc nie ma obowiązku o tym informować. Jak zaznacza prokuratura, kuria miała informację o jednej z molestowanych dziewczynek. Drugi czyn zarzucany księdzu został ujawniony podczas śledztwa.