28 osób oskarżonych o wręczanie łapówek strażnikom miejskim w Katowicach. Wszystko to działo się 8 lat temu. Katowicka prokuratura okręgowa skierowała teraz do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

20 złotych lub wódka

Strażnikom wręczano łapówki za drobne wykroczenia drogowe. Najczęściej było to np. parkowanie w niedozwolonym miejscu czy jazda po ulicy, gdzie obowiązuje zakaz ruchu. Strażnicy miejscy mieli dostawać pieniądze za to, że nie wypiszą mandatu, a tym samym kierowca nie dostanie punków karnych.

Kwoty łapówek nie były duże od 20 do 100 złotych. Zdarzyło się też, że wręczono butelkę wódki. 

Oskarżeni nie przyznali się do winy. Grozi im kara grzywny, ograniczenia wolności lub do dwóch lata więzienia.

To kolejny akt oskarżenia w sprawie korupcji w Straży Miejskiej w Katowicach. Wcześniej prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 16 byłym strażnikom, którzy mieli przyjmować łapówki oraz 57 innym osobom, które usłyszały zarzuty wręczania im korzyści majątkowych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Chciał zmylić policję, pędził ponad 200 km/h, wylądował na barierkach. Pirat drogowy zatrzymany