Jill Biden w wywiadzie dla „Today Show” powiedziała jej mąż, były prezydent USA Joe Biden, będzie musiał zmagać się z rakiem prostaty w czwartym stadium do końca życia. Nowotwór dał przerzuty do kości. „To całkowicie zmienia postać rzeczy” – stwierdziła.
- Po jeszcze więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Jill Biden w wywiadzie dla "Today Show" powiedziała, że jej mąż, były prezydent USA Joe Biden, będzie musiał zmagać się z rakiem prostaty w czwartym stadium do końca życia. Nowotwór dał przerzuty do kości. To całkowicie zmienia postać rzeczy - stwierdziła.
Joe Biden usłyszał diagnozę raka prostaty w czwartym stadium w maju 2025 roku, po tym jak zgłosił lekarzom problemy urologiczne. Biuro byłego prezydenta poinformowało wówczas, że nowotwór rozprzestrzenił się na kości, co znacznie utrudnia leczenie.
Myślę, że Joe będzie żył z rakiem do końca swojego życia - powiedziała w udzielonym wczoraj wywiadzie Jill Biden. Była pierwsza dama zaznaczyła, że gdyby choroba została wykryta wcześniej i nie doszło do przerzutów, sytuacja byłaby znacznie mniej poważna. Podkreśliła też, że jej mąż radzi sobie z chorobą.
Dr Matthew Smith z Massachusetts General Brigham Cancer Center powiedział Associated Press, że rak prostaty z przerzutami znacząco skraca przewidywaną długość życia. Oszacował, że osoby z takim rozpoznaniem mogą żyć średnio od czterech do pięciu lat.
Jill Biden promuje obecnie swoją nową książkę, w której opisuje życie u boku męża podczas jego prezydentury. W publikacji wspomina m.in. o tym jakie myśli towarzyszyły jej podczas debaty Joe Bidena z Donaldem Trumpem w czerwcu 2024 roku. Czy on się zacina? Czy to udar? Miałam wrażenie, że oglądamy hologram AI człowieka, którego znaliśmy, a hologram się zacina. Czy został odurzony? - cytuje Jill Biden magazyn "The Atlantic".
Była pierwsza dama odniosła się także do zarzutów dotyczących stanu zdrowia byłego prezydenta. Odrzuciła sugestie, jakoby Joe Biden nie nadawał się do pełnienia funkcji prezydenta. Tak, zestarzał się. Wszyscy widzieliśmy, jak się starzeje. Zdarzało się, że zapominał słów. Ale wszyscy się starzejemy - stwierdziła.
Ujawniła też, że lekarze zapewniali parę, że Joe Biden jest zdrowy, a ona "widziała, jak wykonuje swoją pracę" .
Czy zauważyłam, że trochę zwalniał tempo? Czy kiedy był zmęczony, zdarzało mu się trochę się jąkać wieczorem? Tak, oczywiście. Ale nadal wykonywał swoją pracę i robił to dobrze - mówiła.


