Dziś nie stać nas na generalną modernizację ani lotnictwa, ani polskiej armii - powiedział reporterce RMF FM Jarosław Gowin. W ten sposób poseł Platformy Obywatelskiej skomentował wczorajszą katastrofę śmigłowca wojskowego Mi-24, w której zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne.

Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Bydgoszczy wszczęła śledztwo w sprawie piątkowej katastrofy śmigłowca Mi-24 na poligonie koło Torunia. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM, maszyna była uzbrojona w ostrą amunicję. W katastrofie zginął drugi pilot, ranni są dwaj pozostali członkowie załogi.... czytaj więcej

Polska armia musi przynajmniej na razie pożegnać się z marzeniami o nowym sprzęcie. Rząd nie ukrywa, że nie ma pieniędzy na zakup nowoczesnego sprzętu i z tego powodu nasi piloci musza pracować na kilkudziesięcioletnich maszynach. Jarosław Gowin zapewnił jednak, że najpilniejsze potrzeby armii będą brane pod uwagę. Trzeba precyzyjnie określić, gdzie są największe zaniedbania, najpilniejsze potrzeby i kierować te uszczuplone środki właśnie w te miejsca - stwierdził.

Niestety nie wiadomo, jakimi środkami dysponujemy i kiedy mogłyby być wydane. Były minister obrony Jerzy Szmajdziński nie ma wątpliwości, że trzeba kupić nowe śmigłowce. Wymiana parku śmigłowcowego została już kilka lat temu przez ministrów obrony uznana za konieczną - powiedział.

Eksperci zgodnie twierdzą, że Mi-24 to dobre i trwałe helikoptery. Jednak niestety jak każda stara maszyna coraz częściej ulegają awariom. Powstaje pytanie, czy pozostawienie ich na służbie to najlepszy sposób na budżetowe oszczędności.