Dan Jarvis został w czwartek nowym brytyjskim ministrem obrony - ogłosiło późnym wieczorem Downing Street. To efekt niespodziewanej dymisji Johna Healey'a, który zaprotestował przeciwko brakowi pieniędzy na obronność.

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl

Kancelaria premiera Keira Starmera poinformowała o formalnym zaaprobowaniu nominacji przez króla Karola III. Jarvis był dotąd ministrem ds. Bezpieczeństwa. To były żołnierz, który służył m.in. w Irlandii Północnej, Afganistanie i Kosowie. W latach 2018-2022 był burmistrzem Południowego Yorkshire.

Niespodziewana dymisja Healey'a. Tak zareagował Starmer

Jego poprzednik podał się do dymisji, uzasadniając decyzję brakiem pieniędzy na obronność. "Nie był pan w stanie, a Ministerstwo Finansów nie było skłonne, by zapewnić środki, których naród potrzebuje, żeby bronić kraju w czasie narastających zagrożeń" - napisał polityk w liście rezygnacyjnym skierowanym do szefa rządu.

Brytyjski premier odrzucił te zarzuty, podkreślając w odpowiedzi na list Healey'a, że opracowywany przez rząd plan inwestycji w obronność pozwoli na bezprecedensowe, a równocześnie odpowiedzialne finansowo zwiększenie wydatków na obronę. 

Silne finanse publiczne przyczyniają się do zapewniania nam bezpieczeństwa, a nieodpowiedzialne zapożyczanie się tylko temu zagraża - stwierdził.