Z rosyjskiego życia publicznego zniknęła kobieta, która od ponad dekady utrzymuje w ryzach gospodarkę Kremla. Elwira Nabiullina - uważana dotąd za jedną z najbardziej zaufanych urzędniczek Władimira Putina - od ponad tygodnia nie pojawiła się na żadnym kluczowym wydarzeniu państwowym. Jej nagła i całkowita nieobecność podczas prestiżowego forum ekonomicznego w Petersburgu oraz na strategicznym spotkaniu w Moskwie wywołała falę spekulacji.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Pierwsze sygnały świadczące o nietypowej sytuacji wokół szefowej Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej pojawiły się na początku czerwca, tuż przed rozpoczęciem 29. edycji Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu. Nazwisko Elwiry Nabiulliny zostało nagle wykreślone z oficjalnego programu konferencji - zauważa niezależny rosyjski portal Meduza.
Początkowo miała ona wziąć udział w kluczowej sesji makroekonomicznej, a także w panelu poświęconym cyberprzestępczości. Źródła zbliżone do kierownictwa banku centralnego potwierdziły usunięcie jej z listy prelegentów, nie podając wówczas żadnych szczegółowych powodów tej decyzji.
W reakcji na narastające spekulacje medialne, służby prasowe Banku Rosji wydały lakoniczny komunikat. Poinformowano w nim, że przyczyną odwołania obecności Nabiulliny na forum ekonomicznym są powody zdrowotne i przebywanie na zwolnieniu lekarskim.
Wątpliwości wokół sytuacji Elwiry Nabiulliny nasiliły się wczoraj, kiedy szefowa kluczowej instytucji finansowej w Rosji nie wzięła udziału w spotkaniu z prezydentem Władimirem Putinem, poświęconym inflacji i poziomowi stóp procentowych - głównym obszarom odpowiedzialności banku centralnego.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow dał dzisiaj do zrozumienia, że Nabiullina wciąż jest chora. Ludzie czasem chorują, nie ma w tym nic szczególnego. To nie powinno być powodem do snucia teorii spiskowych - stwierdził, cytowany przez dziennik "Kommiersant".
Powtarzane komunikaty o problemach zdrowotnych nie uspokajają jednak opinii publicznej, zwłaszcza że dotychczas nie sprecyzowano charakteru dolegliwości ani prognozowanego czasu powrotu przewodniczącej Banku Rosji do pełnienia obowiązków.
Nieobecność Elwiry Nabiulliny rozpatrywana jest m.in. w kontekście jej potencjalnej rezygnacji z funkcji szefowej rosyjskiego banku centralnego. Obecnie pełni ona trzecią kadencję na tym stanowisku, która zgodnie z prawem powinna być jej ostatnią - jej mandat wygasa w czerwcu 2027 roku. Nie można jednak wykluczyć, że Kreml zdecyduje się zmienić prawo i przedłużyć kadencję Nabiulliny.
Niezależny rosyjski kanał telegramowy "Możem Objasnit" pisze, powołując się na źródło, że Nabiullina rzekomo zamierza odejść z banku centralnego. Inny rozmówca podaje, że jest gotowa pracować do końca swojej kadencji w 2027 roku, ale tylko pod warunkiem, że wojna w Ukrainie nie wejdzie w nową fazę - z zamknięciem granic i wprowadzeniem stanu wojennego. Poinformowała o tym przywódcę (Władimira Putina - przyp. red.), dyplomatycznie zgłosiła chorobę i oczekuje na jego odpowiedź - mówi źródło "Możem Objasnit".
Nabiullina najwidoczniej zdaje sobie sprawę ze swojej nieciekawej sytuacji. "Możem Objasnit" pisze, że w przypadku ogłoszenia stanu wojennego rezygnacja na tym szczeblu mogłaby zostać uznana za zdradę stanu, czemu towarzyszyłyby wszystkie przewidziane w prawie konsekwencje. Na razie podanie się do dymisji nie powinno za sobą pociągnąć represji, niemniej jednak nadal byłoby to postrzegane jako "przejaw nielojalności".
Zmiana na stanowisku szefa Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej byłaby wydarzeniem o ogromnym znaczeniu. Elwira Nabiullina od lat cieszy się dużym zaufaniem Władimira Putina, co pozwalało jej prowadzić niezależną politykę pieniężną i odpierać krytykę w sprawie utrzymywania zbyt wysokich stóp procentowych.
Jak podkreśla portal The Bell, w Rosji bank centralny skupia w swoich rękach zarówno politykę pieniężną, jak i nadzór nad instytucjami finansowymi - funkcje, które w wielu krajach są rozdzielone między różne instytucje. Odejście Nabiulliny może więc oznaczać poważne wstrząsy: nowy szef banku Rosji, pozbawiony jej autorytetu i zaufania prezydenta, może mieć trudności z utrzymaniem stabilności makroekonomicznej kraju.



