​Dwoje nastolatków wypadło z niezabezpieczonego balkonu z wysokości ok. 3-4 metrów. 17-letnia dziewczyna i 16-latek zostali zabrani do szpitala. Okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane.

Zdjęcie ilustracyjne /Jacek Skóra /RMF FM

Jak tłumaczył podkom. Maciej Święcichowski z wielkopolskiej policji, do zdarzenia doszło w niedzielę ok. godz. 11:30 w Konarzewie, w podpoznańskiej gminie Dopiewo.

17-letnia dziewczyna i 16-letni chłopak spadli z wysokości ok. 3-4 metrów. Po zdarzeniu zostali przewiezieni do szpitala; byli przytomni, a ich obrażenia nie są zbyt poważne - mówił.

Jak dodał, ze wstępnych ustaleń policji wynika, że "nastolatka w pewnym momencie poczuła się słabo, zachwiała się i chwyciła za rękę stojącego obok 16-latka - oboje spadli na ziemię".

Okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane. 

(ph)