​"Wszystko wskazuje na to, że było to zabójstwo polityczne, ale musimy czekać na dowody i bardziej konkretne przesłanki" - powiedział w środę premier Donald Tusk, pytany o zabójstwo Rosjanina Roberta K. w Białej Podlaskiej.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Donald Tusk o "zabójstwie" Rosjanina w Białej Podlaskiej: Terroryzm państwowy

Premier Donald Tusk odniósł się na konferencji prasowej do śmierci Rosjanina w Białej Podlaskiej. Podkreślił, że jeśli było to faktycznie zabójstwo na zlecenie Rosji, mamy do czynienia z bardzo poważnym faktem o wymiarze międzynarodowym. To jest terroryzm państwowy - zaznaczył.

Dodał, że służby będą się starały wyjaśnić wszystko, co jest możliwe do wyjaśnienia. Sprawa jest trudna. Jak jest płatny zabójca, niestety nie jest łatwo zidentyfikować takiego człowieka - mówił premier.

Jak przekazał, dwaj zatrzymani w tej sprawie Białorusini zostali zwolnieni, ponieważ służby nie dysponują dowodami, że byli oni bezpośrednio zaangażowani w to zabójstwo.

Przypomniał też, że zastrzelony mężczyzna był krytykiem Putina i rosyjskiego reżimu. Dodał, że zarówno policja, jak i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego proponowały mu ochronę, jednak  odmawiał z nieznanych powodów.

Śmierć Rosjanina w Białej Podlaskiej

Według ustaleń do zabójstwa doszło w poniedziałek ok. godz. 9.30-9.45 na chodniku na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie). Do ofiary podszedł nieznany dotąd mężczyzna, który oddał trzy strzały z broni krótkiej. Gdy pokrzywdzony upadł na ziemię, mężczyzna podszedł do niego i oddał jeszcze dwa strzały z bliskiej odległości. 

Oględziny zwłok wykazały łącznie siedem ran postrzałowych (w obrębie głowy, klatki piersiowej oraz pleców), dokładnie pięć ran wlotowych i dwie wylotowe.

Zastrzelony mężczyzna to obywatel Federacji Rosyjskiej Robert K., który w przestrzeni medialnej występował jako Siemion Skriepiecki.