Nie ma szans, by autostrada A4 została wybudowana do granicy z Ukrainą przed Euro 2012 - wynika z analizy dziennikarza RMF FM. Paweł Świąder potwierdził informacje "Gazety Prawnej". Jak pisze gazeta, zostanie to wkrótce potwierdzone przez ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka.

Były czeski minister transportu przegrał zakład, dlatego teraz na piechotę przemierza 80-kilometrową trasę. Milan Szimonovsky założył się, że autostrada z Lipnika do granicy polskiej będzie gotowa w tym roku. Jeśli nie, to sam ją przejdzie. Trasa okazała się lipna, więc minister udał się w pieszą... czytaj więcej

Szanse na wybudowanie autostrady są marne. Wystarczy spojrzeć na tabelę pokazującą stan przygotowań wszystkich inwestycji drogowych na stronie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Budowa A4 na wschód od Krakowa została podzielona na 11 odcinków, żaden z nich nie ma nawet decyzji lokalizacyjnej, która pozwala kupować działki pod budowę. Co więcej zaledwie projekt jednego z odcinków będzie gotowy dopiero w 2010 roku, a gdzie wybranie wykonawcy w przetargu i sama budowa? Przedstawiciele drogowej dyrekcji nadal twierdzą, że zdążą. Fakty pokazują jednak co innego. Może pomocy trzeba szukać w Chinach? Żaden kraj na świecie nie rozwija się tak szybko, jak Chiny. Może więc ściągnąć stamtąd kilka milionów robotników i nie będzie problemu ze stadionami i autostradami na Euro. Reporter RMF FM Maciej Grzyb rozmawiał z panem Li, który w Krakowie prowadzi chińską restaurację. Jak długo pracuje?:

Innym zagrożonym fragmentem jest autostrada A1 z Torunia do Strykowa i ostatni odcinek A2 przed stolicą, ze Strykowa do Konotopy, gdzie budowę skutecznie może zablokować rodzina biskupa ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej, Henryka Hosera, która nie chce sprzedać ziemi potrzebnej pod inwestycję. Spór dotyczy hektara gruntu. Właściciele tłumaczą, że chcą chronić zabytkowe budynki na swojej posesji, którym może zagrażać proponowany przebieg autostrady. Sąsiedzi, którzy już zgodzili się na budowę trasy, są niezadowoleni. Z mieszkańcami domów przeznaczonych do wyburzenia rozmawiała Agnieszka Wyderka:

Zgodnie z planem, do połowy 2012 roku rząd powinien wybudować 906 km nowych autostrad. Teraz mamy ich 699 km. Jeszcze bardziej imponująco wygląda plan budowy dróg ekspresowych. Do 2012 roku ma być w sumie 2418 km.

Ministerstwo Infrastruktury chce do Euro 2012 na budowę autostrad i dróg ekspresowych wydać 121 mld zł. Według Wiktora Malusi, prezesa Zarządu Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, to wirtualne pieniądze. Obliczenia wskazują bowiem, że dochody budżetu z akcyzy, innych opłat, razem ze środkami europejskimi pozwolą uzbierać maksymalnie 75 mld. zł. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Pawła Świądra: