Wołodymyr Zełenski wraz z delegacją udaje się na szczyt G7 do Francji, ale po raz kolejny nie skorzysta z lotniska w Polsce, a zamiast tego poleci z Kiszyniowa. To drugi przypadek, gdy prezydent Ukrainy zmienia logistykę swoich podróży i choć Kijów oficjalnie zaprzecza, by powodem takich decyzji było napięcie z Warszawą, w mediach pojawia się coraz więcej spekulacji.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Zełenski znów wybiera Mołdawię. Według Europejskiej Prawdy, powołującej się na dane lotnicze serwisu AirNav Radar, lot ukraińskiej delegacji do Genewy zaplanowano na wieczór 15 czerwca z Kiszyniowa. To drugi raz w ostatnim czasie, gdy prezydent Ukrainy decyduje się nie skorzystać z dotychczasowej bazy w Jasionce, skąd wyruszał w podróże zagraniczne. Co ciekawe, samolot Zełenskiego przebywał ostatnio na lotnisku w Krakowie. To właśnie ze stolicy Małopolski wystartował do Kiszyniowa.
Pierwszy raz logistycy podróży Zełenskiego zrezygnowali z Jasionki 7 czerwca, w trakcie wizyty prezydenta w Londynie. Ukraińskie media wiązały tę zmianę z napięciami na linii Warszawa-Kijów, które nasiliły się po decyzji Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Specjalnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA".
Oficjalnego powodu zmiany lotniska nie podano, ale ukraiński MSZ zaapelował, by nie doszukiwać się w niej podtekstów politycznych.
Szczyt G7 odbędzie się w Evian we Francji. Jak podawała w sobotę agencja Reutera, w sesji roboczej z Zełenskim weźmie udział także Donald Trump.
Wołodymyr Zełenski poinformował, że zaproponował prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi spotkanie podczas szczytu G7, który odbywa się we Francji. Jak przekazał Zełenski dziennikarzom, propozycja została przekazana przez kilka kanałów - za pośrednictwem pośredników, dyplomatów oraz służb wywiadowczych.
Jasna odpowiedź ze strony władz w Moskwie jednak nie padła.
"Przekazaliśmy wiadomość, że jesteśmy gotowi spotkać się z Putinem podczas szczytu G7, ponieważ będą tam (Donald) Trump i (Emmanuel) Macron, czyli Europejczycy oraz Amerykanie. Uważam, że to bardzo dobra okazja, by wszyscy spotkali się razem. Europa i Stany Zjednoczone wyraziły zgodę, a Rosja ponownie pokazała, że nie jest gotowa do rozmów" - powiedział Zełenski.
Wcześniej, 4 czerwca, Zełenski opublikował otwarty list do Putina, w którym zaproponował osobiste spotkanie w celu zakończenia wojny. Następnego dnia Władimir Putin, podczas wystąpienia na Petersburskim Forum Ekonomicznym, stwierdził, że nie widzi sensu w takim spotkaniu.



