Jednoosobowy szybowiec pilotowany przez Polaka przekroczył wczoraj nielegalnie ukraińską granicę i bez przeszkód wylądował w sąsiedztwie strażnicy, na polu w Rawie Ruskiej. Pilota zatrzymano. O incydencie strona ukraińska poinformowała dopiero dzisiaj.

Według wstępnych ustaleń ukraińskich śledczych, przyczyną incydentu była utrata orientacji w terenie. Zatrzymany pilot to 19-letni mieszkaniec Zamościa. Jest w lekkim szoku. Poinformowaliśmy już rodziców, że jest cały i zdrowy. Jego szybowiec nie doznał uszkodzeń - mówił jeden z urzędników ze strażnicy w Rawie Ruskiej.

Dodał, że pilota zatrzymano na razie na trzy doby. O jego dalszym losie zadecyduje dowództwo we Lwowie, ale - jak podkreślił - wkrótce powinien być przekazany polskim władzom, gdyż nie znaleziono żadnych poszlak, wskazujących na kryminalną przyczynę nielegalnego przekroczenia granicy.

12:45