"Polski rząd nie pracuje i nie pracował nad podniesieniem opłaty paliwowej" - oświadczyła premier Beata Szydło. Dodała, że propozycję podniesienia opłaty przedstawiają niektórzy eksperci. Wczoraj informowaliśmy, że Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa proponuje podwyżkę cen benzyny od 10 do 20 groszy na litrze. Resort twierdził, że w ten sposób chce sfinansować program budowy dróg do 2025 roku.

Zdj. ilustracyjne /Piotr Polak /PAP

Polski rząd nie pracuje i nie pracował nad podniesieniem opłaty paliwowej. Mówię to jasno i wyraźnie. Wiem, że od wczoraj taka dyskusja jest. Ona została wywołana przez pewne opinie eksperckie, które pojawiły się w ramach dyskusji o możliwościach realizacji inwestycji drogowych - powiedziała premier Szydło na piątkowej konferencji z premierem Czech.

To są różnego rodzaju propozycje, które eksperci nam przedkładają. Jeszcze raz stwierdzam: nie ma prac nad podniesieniem opłaty paliwowej w polskim rządzie - dodała.

Przypomnijmy jednak, że wczoraj wiceminister Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa Jerzy Szmit mówił, że resort zastanawia się nad podwyżką opłaty paliwowej. Jak informowaliśmy, w tej sposób miałby zostać sfinansowany program budowy dróg do 2025 roku. Ministerstwo przekonuje, że po rządach poprzedników brakuje na ten cel 90 miliardów zł.

Zastanawiamy się nad wprowadzeniem podwyżek opłaty paliwowej. To może być bardzo poważne źródło finansowania. Jeżeli opłata paliwowa zostanie podniesiono o 10 gr na litrze w detalu, to uzyskamy w ciągu 10 lat 20 mld zł, jeśli zaś o 20 gr. - 40 mld zł - powiedział. Na zarzut, że kierowcy stwierdzą, że już płacą w opłacie paliwowej na budowę dróg, polityk odpowiedział: Gdy mamy jakieś zadanie, to musimy mieć środki na jego realizację.

(mal)