Na kilka godzin przed balem zamykającym 54. Festiwal Filmowy, w Cannes zaroiło się od „koników”. Zaproszenia na bal kosztują 350 - 400 dolarów. Jednak nie ma żadnych problemów ze sprzedaniem zaproszenia, chętnych bowiem, do znalezienia się w „wielkim świecie” nie brakuje.

Niektórzy z „koników” mówią po polsku. Opowiadają, że nie mają żadnego problemu ze zbytem zaproszeń. Wielu ludzi zapłaci spore sumy pieniędzy, by choć przez chwilę znaleźć się blisko gwiazd filmowych, zobaczyć jak zachowują się w prawdziwym życiu a nie na ekranie kinowym. Z jednym z „koników” rozmawiał korespondent radia RMF FM Marek Gładysz:

Tymczasem emocje krytyków i publiczności rosną z każdą chwilą. Już za kilka godzin dowiemy się, kto został uhonorowany Złotą Palmą - najwyższym wyróżnieniem festiwalu w Cannes. W tegorocznym konkursie rywalizowały 23 obrazy. I choć filmowi spece twierdzą, że tegoroczny festiwal był całkiem niezły, to brakowało w nim hitów na miarę ubiegłorocznego zwycięzcy - obrazu "Tańcząc w ciemnościach" Larsa von Triera.

17:10