Włochy to wymarzony kierunek na letni wypoczynek, ale nie wszystkie zachowania turystyczne są tam dozwolone. Przed wyjazdem warto poznać 11 zaskakujących zakazów, które mogą zakończyć się wysokim mandatem.
- We Włoszech obowiązują zaskakujące zakazy, które mogą zaskoczyć turystów.
- Warto znać lokalne przepisy, bo np. brak butelki wody do spłukiwania moczu psa lub nieprawidłowe parkowanie może nas sporo kosztować.
- Chcesz uniknąć niemiłych niespodzianek i kar na włoskich wakacjach? Sprawdź pełną listę zakazów i wypoczywaj bez stresu!
Włochy są jednym z najchętniej wybieranych krajów na wakacje przez turystów z całego świata. Słoneczna pogoda, malownicze plaże, historyczne miasta i wyśmienita kuchnia przyciągają miliony podróżnych każdego roku. Jednak niewielu wie, że włoskie regiony i miasta wprowadziły szereg nietypowych zakazów, których nieprzestrzeganie może skutkować nie tylko upomnieniem, ale również poważnymi karami finansowymi.
Oto lista 11 rzeczy, których lepiej unikać podczas pobytu na Półwyspie Apenińskim:
- Zakupy na plaży? Lepiej uważać!
Na wielu włoskich plażach pojawiają się sprzedawcy oferujący różnego rodzaju akcesoria plażowe, okulary czy torebki. Choć może wydawać się, że drobne zakupy na plaży to nic groźnego, włoskie prawo surowo zabrania kupowania od nielegalnych handlarzy. Celem jest walka z podróbkami oraz nielegalnym handlem. W niektórych miastach, jak Jesolo, mandat za złamanie tego zakazu może sięgnąć nawet 7000 euro.
- Zamki z piasku pod lupą władz
Budowanie zamków z piasku to ulubiona rozrywka zarówno dzieci, jak i dorosłych. Jednak np. w Eraclea niedaleko Wenecji, zakazano tworzenia przeszkód na dojściach do morza czy promenadzie, co w praktyce oznacza również zakaz budowania zamków z piasku. Mandaty za naruszenie przepisów mogą wynosić od 100 do 1000 euro.
- Rowerem przez Wenecję? To nie takie proste
Wenecja znana jest z wąskich, historycznych uliczek i mostków. Z tego powodu w centrum miasta obowiązuje zakaz jazdy rowerem, a na niektórych odcinkach nawet prowadzenia go. Przekroczenie tego zakazu może zakończyć się mandatem w wysokości 100 euro.
- Siedzenie przy zabytkach i jedzenie na schodach - nie rób tego!
W upalne dni pokusa, by usiąść z lodem lub napojem przy zabytkowych schodach w Rzymie czy Florencji, jest ogromna. Niestety, lokalne przepisy tego zabraniają. Siedzenie, jedzenie czy picie w pobliżu historycznych miejsc może kosztować nawet 400 euro kary. Przykładem są słynne Schody Hiszpańskie, gdzie strażnicy pilnują przestrzegania zakazu.
- Strój kąpielowy tylko na plaży
Spacer w bikini czy kąpielówkach po Wenecji czy innych miastach nadmorskich to duży błąd. Włosi surowo podchodzą do kwestii ubioru poza plażą - za chodzenie po mieście w stroju kąpielowym grozi mandat w wysokości około 250 euro.
- Klapki na szlaku? W Cinque Terre to zabronione
Region Cinque Terre słynie z malowniczych szlaków trekkingowych. Ze względów bezpieczeństwa nie wolno tam wędrować w klapkach czy sandałach. Obowiązkowe są buty sportowe, a najlepiej trekkingowe. Przepis ma na celu zapobieganie wypadkom na trudnych trasach.
- Szklane butelki na plaży - wysoka kara za niewiedzę
Na wielu włoskich plażach obowiązuje zakaz wnoszenia szklanych butelek. Rozbite szkło stanowi poważne zagrożenie dla innych plażowiczów. Mandaty za złamanie tego przepisu mogą wynosić od 25 do nawet 500 euro.
- Tarcza parkingowa - liczy się precyzja
Włosi poważnie traktują zasady parkowania. Tarcza parkingowa musi być ustawiona dokładnie na godzinę przyjazdu - nie można jej zaokrąglać. Za nieprawidłowe ustawienie grozi mandat do 168 euro.
- Spacery z psem - obowiązkowa butelka wody
Na wyspie Ponza wprowadzono nietypowy przepis: właściciele psów muszą mieć przy sobie butelkę wody, by spłukiwać mocz pupila z ulicy. Brak butelki podczas spaceru może kosztować nawet 500 euro.
- Ręcznik na piasku? Tylko z matą!
Na popularnej plaży La Pelosa na Sardynii nie wolno kłaść ręcznika bezpośrednio na piasku. Każdy turysta musi korzystać ze specjalnej maty, by nie wynosić cennego piasku z plaży. Przepis ma na celu ochronę lokalnego środowiska.
- Zatrzymywanie się w wąskich uliczkach - Portofino walczy z tłumami
W Portofino, gdzie latem turystów jest więcej niż mieszkańców, wprowadzono przepis zakazujący zatrzymywania się w najwęższych uliczkach miasteczka. Za złamanie tego zakazu grozi kara do 275 euro. Przepis ma na celu usprawnienie ruchu i uniknięcie tłoku.
Wybierając się na wakacje do Włoch, warto wcześniej zapoznać się z lokalnymi przepisami. Niektóre zakazy mogą wydawać się zaskakujące, ale ich nieprzestrzeganie grozi wysokimi mandatami. Lepiej poświęcić kilka minut na zapoznanie się z zasadami niż płacić wysokie kary i psuć sobie urlop.
źródło: Travelbook.de


