19-letni Carson Bender został zaatakowany przez rysia rudego podczas polowania na indyki w stanie Wisconsin (USA). Nastolatek całe zdarzenie zarejestrował telefonem komórkowym - nagranie szybko stało się viralem. Sprawę opisał "New York Post".
- 19-letni Carson Bender został zaatakowany przez rysia rudego podczas polowania na indyki w Wisconsin.
- Drapieżnik rzucił się na nastolatka i zranił go w ramię.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Do incydentu doszło na prywatnym terenie w pobliżu miejscowości Nekoosa, około 160 kilometrów na północ od Madison. Nastolatek siedział oparty o drzewo, gdy nagle zauważył, że jest obserwowany przez drapieżnika.
Przesunąłem telefon w bok i zobaczyłem, jak ryś się na mnie gapi. Pomyślałem: "o nie" - relacjonował w rozmowie z lokalnymi mediami.
Na nagraniu widać, jak zwierzę przez kilka sekund wpatruje się w młodego myśliwego, po czym rzuca się na niego i chwyta go za ramię. Benderowi udało się jednak szybko strząsnąć rysia, który po chwili uciekł.
Mimo groźnej sytuacji nastolatek nie odniósł poważnych obrażeń. "Tylko kilka zadrapań na ramieniu" - napisał w mediach społecznościowych. Po całym zdarzeniu... wrócił do polowania.
Może to zabrzmieć głupio, ale chciałem zabić tego indyka, który właśnie nadchodził - przyznał z rozbrajającą szczerością. Ostatecznie oddał strzał, jednak chybił. Kilka minut później udał się do lekarza.
Co ciekawe, 19-latek już następnego dnia rano wrócił w to samo miejsce, by kontynuować polowanie.
Przyrodnicy podkreślają, że choć rysie mogą reagować na odgłosy indyków i zbliżać się do źródła dźwięku, bezpośrednie ataki na ludzi są niezwykle rzadkie. Zazwyczaj zwierzęta wycofują się, zanim dojdzie do kontaktu.
Z danych organizacji zajmujących się ochroną dzikich kotów wynika, że od 1990 roku w Stanach Zjednoczonych odnotowano jedynie pojedyncze przypadki śmiertelnych ataków rysi na ludzi oraz kilkaset niegroźnych zadrapań.
Nagranie z Wisconsin jest więc nie tylko spektakularne, ale i wyjątkowo rzadkie.


