Ukąszenie, które mogło kosztować życie lub kończynę – tak dramatyczne przypadki opisują naukowcy z Balearów, ostrzegając przed brunatnym pająkiem skrzypkiem. Mieszkańcy i turyści na Minorce, Majorce i Ibizie powinni zachować szczególną ostrożność.
Z pozoru zwyczajne ukąszenie, które można by zlekceważyć, może zamienić się w poważny problem zdrowotny. Tak było w przypadku 60-letniej kobiety z s’Arenal d’en Castell na Minorce. We wrześniu ubiegłego roku poczuła kłujący ból w ramieniu, kiedy zakładała sweter. Początkowo nie przywiązywała do tego większej wagi, jednak miejsce ukąszenia zaczęło puchnąć i przez dwa dni kobieta cierpiała z powodu silnego bólu, który uniemożliwiał jej sen.
Po konsultacji w aptece otrzymała maść z antyhistaminikiem i antybiotykiem. Farmaceuci przyznali, że to nie pierwszy taki przypadek - wcześniej również spotykali się z pacjentami pogryzionymi przez pająki.
Kobieta postanowiła zasięgnąć porady medycznej w lokalnym ośrodku zdrowia. Sama zasugerowała, że sprawcą jej cierpienia mógł być pająk o brunatnej barwie, znany naukowo jako "Loxosceles rufescens". Reakcja lekarki była jednak jednoznaczna. To niemożliwe, nie ma ich tutaj - stwierdziła, błędnie zakładając, że ten gatunek nie występuje na Balearach.
Jak się okazuje, pająk ten, jeden z najbardziej inwazyjnych na świecie, jest bardzo rozpowszechniony na wyspach. Wielu lekarzy nie zdaje sobie sprawy, jak niebezpieczne może być jego ukąszenie - i jak ważne jest szybkie działanie - mówi biolog specjalizujący się w tej tematyce, Guillem Pons, cytowany przez Mallorca Magazin.
Jak rozpoznać, że to właśnie pająk pustelnik śródziemnomorski był sprawcą ukąszenia? Guillem Pons tłumaczy: Ukąszenie powoduje silny ból, silniejszy niż u osy, a skóra wokół rany staje się bardzo gorąca. Po dotknięciu piecze.
W takiej sytuacji ekspert radzi natychmiast udać się do lekarza i wyraźnie zasugerować możliwość ukąszenia przez ten gatunek pająka.


