Olechowski wie, że popełnił błąd, ale poparcie go przez Platformę Obywatelską nie jest niemożliwe - powiedział w Kontrwywiadzie RMF FM Sławomir Nowak. Poseł PO podkreślił, że Donald Tusk zrezygnował z aspiracji prezydenckich, ponieważ istotą polityki jest dobre rządzenie, a nie prestiże, pałace i czerwone wino.

Posłuchaj Kontrwywiadu RMF FM

Konrad Piasecki: Sławomir Nowak zaskoczony i zszokowany?

Sławomir Nowak: Nie.

Konrad Piasecki: Wiedział pan?

Sławomir Nowak: Wiedzieliśmy od wielu miesięcy, przygotowując, rozmawiając o różnych scenariuszach.

Konrad Piasecki: Ale rzeczywiście Donald Tusk mówił swoim współpracownikom: "Nie zamierzam kandydować"? Ogłosił to w którymś momencie twardo i bezwzględnie?

Sławomir Nowak: To była bardzo trudna decyzja, bo były bardzo poważne argumenty i za kandydowaniem, co dzisiaj w mediach też się przetacza, i za niekandydowaniem. Premier wybrał drugi wariant, kierując się odpowiedzialnością…

Konrad Piasecki: …poczuciem odpowiedzialności za kraj.

Sławomir Nowak: Pan zaraz będzie uśmiechał się sarkastycznie…

Konrad Piasecki: Ale od kiedy to było dla pana oczywiste, że nie wystartuje? Albo od kiedy to było oczywiste dla Tuska?

Sławomir Nowak: Od mniej więcej połowy zeszłego roku wiedzieliśmy już, że to jest bardzo realny scenariusz.

Konrad Piasecki: A co było tym bezpośrednim impulsem, czy najważniejszym powodem podjęcia takiej, a nie innej decyzji?

Sławomir Nowak: To już musi pan zaprosić do studia pana premiera.

Konrad Piasecki: I on by mi odpowiedział na to pytanie? Szczerze?

Sławomir Nowak: Wyłącznie szczerze.

Konrad Piasecki: Panie pośle, jak mówi do pana żona?

Sławomir Nowak: Bez personalnych wycieczek, proszę.

Konrad Piasecki: Ale to nie jest personalna wycieczka. Powiedzmy, że Sławek, tak?

Sławomir Nowak: Tak.

Konrad Piasecki: Jak wczoraj zadzwoniła do pana żona albo spotkał się pan z żoną i żona zapytała "Sławek, dlaczego?", to co pan powiedział?

Sławomir Nowak: Ale co dlaczego?

Konrad Piasecki: Dlaczego Tusk nie kandyduje?

Sławomir Nowak: Myśmy też w domu rozmawiali już wiele, wiele miesięcy wcześniej o tym, że są takie warianty. I moja żona absolutnie popiera premiera w takiej decyzji.

Konrad Piasecki: Ale jak pytała pana: "Sławek, dlaczego?", to jak pan jej to tłumaczył?

Sławomir Nowak: To, co mówię i panu, bo w to wierzę bardzo głęboko. Rozpoczęliśmy bardzo poważne zmiany w Polsce, istotne zmiany modernizacyjne, przebudowujemy Polskę na lepsze i trzeba to po prostu dokończyć.

Konrad Piasecki: I naprawdę opowiadał pan żonie wieczorem takie rzeczy?

Sławomir Nowak: Pyta mnie pan o politykę czy o inne rzeczy?

Konrad Piasecki: Jak jej pan mówił o polityce, to naprawdę takimi słowy? "Słuchaj kochanie, musimy modernizować Polskę, rozpoczęliśmy wielki projekt modernizacyjny"?

Sławomir Nowak: Nie takimi słowami, ale nie będę panu opowiadał mojej osobistej rozmowy z żoną. Może niech pan swoją osobistą rozmowę z żoną opowie.

Konrad Piasecki: Ja na szczęście nie jestem politykiem.

Sławomir Nowak: Prawie jest pan.

Konrad Piasecki: Prawie. Prawie robi czasami wielką różnicę.

Sławomir Nowak: Dziennikarz komentujący politykę, czyli człowiek aspirujący do polityki.

Konrad Piasecki: A jak żona zapytała: "Sławek, a Donald nie zmieni zdania?", to co pan odpowiedział?

Sławomir Nowak: Nie zapytała w ten sposób.

Konrad Piasecki: A jakbym ja zapytał? Nie zmieni zdania?

Sławomir Nowak: To bym panu odpowiedział, że moim zdaniem nie zmieni zdania. Jest zdeterminowany i zdecydowany w swojej decyzji. Powtórzę panu jeszcze raz: pan premier Tusk jest premierem, który ma szanse w wolnej Polsce być pierwszym premierem, który poprowadzi rząd przez minimum dwie kadencje, czyli te projekty, które rozpoczęliśmy, dokończymy - budowę autostrad, przebudowę dróg krajowych, obwodnicę w polskich miastach, stadiony, zorganizujemy Euro 2012, przygotujemy Polskę do wprowadzenia euro.

Konrad Piasecki: I wszystko to premier chce zapisać po stronie swoich sukcesów jako premiera.

Sławomir Nowak: Ale to historia będzie mu zapisywała i mam nadzieję, że kiedyś pan w to uwierzy i wtedy sam pan to przyzna.

Konrad Piasecki: A jeśli będzie tak, że za trzy miesiące kandydat Platformy będzie przegrywał z Lechem Kaczyńskim, a jak się spojrzy w dzisiejsze sondaże, to jest to prawdopodobne. Wtedy Tusk też nie powinien wystartować?

Sławomir Nowak: Kandydat Platformy nie przegra z Lechem Kaczyńskim.

Konrad Piasecki: A jeśli w sondażach by przegrywał?

Sławomir Nowak: Jeśli ciocia miała by wąsy, to by wujkiem była.

Konrad Piasecki: Lech Kaczyński może mieć za dwa miesiące 30 procent, a kandydat Platformy 20 proc.

Sławomir Nowak: Oczywiście uważam pana Lecha Kaczyńskiego za bardzo poważnego kandydata. Uważam, że będzie druga tura pomiędzy kandydatem Platformy a Lechem Kaczyńskim, czyli kandydatem Prawa i Sprawiedliwości. Taka jest logika i takie są potencjały ogółu kandydatów i obu elektoratów. Ale mam dobrą wiadomośc i chciałbym uspokoić wszystkich jednocześnie - Platforma Obywatelska nie dopuści do reelekcji Lecha Kaczyńskiego.

Konrad Piasecki: Niektórych pan przeraził...

Sławomir Nowak: Niech się martwią ci, których to zmartwiło.

Konrad Piasecki: Postawię tezę, panie pośle. Tusk nie zdecydował się na kandydowanie, bo uznał, że kolejna przegrana z Lechem Kaczyńskim, ewentualna oczywiście, która dzisiaj się wydaje miało prawdopodobna, by go zabiła?

Sławomir Nowak: To mnie właśnie bawią te wszystkie komentarze, różnego rodzaju źle życzących nam analityków, którzy właśnie twierdzą, że to jest zła decyzja. Uchylanie się od obowiązku dokończenia rozgrywki z Kaczyńskim. Pan premier Tusk jest już ponad to. Uważam, że decyzja o niekandydowaniu jest dokładnie dowodem, jest wzieciem rewanżu również za 2005 rok. Bo można pokazać, że się jest już ponad to. Przy tych sondażach, które pokazywały Donaldowi Tuskowi...

Konrad Piasecki: Że już się wygrało pojedynek korespondencyjnie.

Sławomir Nowak: Prawdopodbnie, gdybyśmy w ogóle jeszcze dobrze poprowadzili kampanię, to miał szansę wygrać w pierwszej turze wybory. Co byłoby po prostu redukujące dla obecnego prezydenta, niszczące go, wbijające go w ziemię. Natomiast nie. Premier Tusk powiedział: "Ja jestem ponad to. Ja chce doprowadzić projekty, które rozpoczęliśmy do końca". Dobre rządzenie jest istotą polityki a nie, nie wiem, prestiże, pałace i czerwone wino.

Konrad Piasecki: To druga teza. Nie kandyduje, dlatego, że bałby się, że zostanie zamknięty w Pałacu Prezydenckim przez swojego następcę, najprawdopodobniej Grzegorza Schetynę i miałby związane ręce.

Sławomir Nowak: Nie, to też nieprawdziwa teza. Dlatego że nie ma dzisiaj w Platformie i na pewno po wygranych wyborach, premier Tusk będąc już prezydentem, miałby jeszcze większy autorytet w Platformie.

Konrad Piasecki: Ale mniejsze środki rządzenia. Zwłaszcza przy ewentualnej zmianie konstytucji.

Sławomir Nowak: To się tak wydaje.

Konrad Piasecki: Zostanie Tusk kiedyś prezydentem, pańskim zdaniem? W tym kraju?

Sławomir Nowak: Nie wiem. Nie myślałem o tym w takich kategoriach.

Konrad Piasecki: Za 5, 10 lat?

Sławomir Nowak: Dla nas istotą, jak powiedziałem, istotą, projektu, który rozpoczęliśmy i który nazywa się Platforma Obywatelska i po to wygrywaliśmy w 2007 roku bardzo trudne wybory i po to odsuwaliśmy PiS od władzy, żeby teraz skutecznie rządzić, żeby wygrać wybory w takim trójmeczu. Czyli najpierw prezydenckie, potem samorządowe i parlamentarne.

Konrad Piasecki: A kto wygra wybory prezydenckie dla Platformy?

Sławomir Nowak: Mamy dwóch najpoważniejszych kandydatów.

Konrad Piasecki: Uważa pan, że jesteście skazani na ten wybór Sikorski, Komorowski?

Sławomir Nowak: Mamy dwóch pretendentów i myśle że, zarówno Bronisław Komorowski jak i Radosław Sikorski są tymi kandydatami, którzy bez wątpienia wygrają te wybory. Oczywiście ta plejada gwiazd w Platformie jest dużo większa.

Konrad Piasecki: Kto ma większe szanse, na wkazanie Platformy?

Sławomir Nowak: Wie pan, dzisiaj jest przedwcześnie. Dajmy sobie jeszcze trochę czasu. Przede wszystkim muszą też zdecydować się ci potencjalni kandydaci.

Konrad Piasecki: A nie wyglądają na zdecydowanych. A Cimoszewicz jako kandydat Platformy?

Sławomir Nowak: Pan premier Cimoszewicz konsekwentnie podtrzymuje swoją decyzję o niekandydowaniu w wyborach, zatem nie ma sensu gdybać.

Konrad Piasecki: A Olechowski już kandydujący?

Sławomir Nowak : Ja myślę, że Andrzej Olechowski sam wie. I ja tego wielokrotnie żałowałem, sam wie że, popełnił błąd odchodząc z Platformy Obywatelskiej. I dwa razy się nie wchodzi do tej samej rzeki.

Konrad Piasecki: Czyli dziś nie ma szans na poparcie Platformy.

Sławomir Nowak: Dzisiaj jest to trudne do wyobrażenia.

Konrad Piasecki: Ale nie niemożliwe.

Sławomir Nowak: Nie, nie możliwe. Gdybyśmy stosowali jakąś formułę, w której to by było możliwe, ale dziś moim zdaniem Platforma ma przygotowanych, wyszykowanych dobrych kandydatów na prezydenta. Moim zdaniem lepszych niż Andrzej Olechowski. Ale gdyby Andrzej Olechowski nie popełnił tego błędu, nie dał się podpuszczać innym politykom, to parwdopodobnie dzisiaj mogło by wyglądać inaczej.