"Myślę, że ten raport powstanie w pierwszym półroczu" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Witold Zembaczyński, informując, kiedy poznamy ustalenia komisji śledczej ds. Pegasusa. Polityk przyznał, że są one "przerażające".

W czwartek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa ma powrócić do rozpoznawania wniosku Prokuratury Krajowej o areszt dla byłego ministra sprawiedliwości, posła Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Jednym z powodów wniosku o areszt jest - według PK - obawa utrudniania śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

Sprawą zajmuje się sędzia Agnieszka Prokopowicz, która wcześniej dwukrotnie odraczała posiedzenie w związku z kolejnymi wnioskami obrony. Witold Zembaczyński, który był gościem Porannej rozmowy w RMF FM, jest zdania, że decyzja w sprawie aresztu dla byłego szefa resortu sprawiedliwości powinna wreszcie zapaść.

Polityk mówił też o Trybunale Stanu dla Zbigniewa Ziobry. Jest taka możliwość, że do momentu, kiedy Ziobro będzie się ukrywał u (premiera Węgier Viktora) Orbana, (...) będzie rozpoczęta praca w Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej dążąca do tego, żeby (...) zająć się procedurą przed Trybunałem Stanu, nim proces karny ruszy na dobre - stwierdził.

Dopóki Orban będzie rządził, (...) do tego czasu Ziobro będzie tam sobie siedział bezpiecznie, ale ten czas minie, tak jak wszystko - dodał.

Trzy warstwy raportu ws. afery Pegasusa

Prawie rok temu, 19 lutego 2025 roku, odbyło się pierwsze posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa, która zajmuje się badaniem legalności i celowości działań z użyciem oprogramowania Pegasus w latach 2015-2023.

Witold Zembaczyński powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM, że raport z prac komisji śledczej ds. Pegasusa może powstać w pierwszym półroczu. W tym momencie jesteśmy na etapie przesłuchań o klauzuli ściśle tajne/tajne, wiąże się to z agentami służb specjalnych. Nasze ustalenia są przerażające - powiedział.

Jego zdaniem raport powinien mieć trzy warstwy:

  • ściśle tajną,
  • tajną,
  • jawną.

Poseł KO wyjaśnił, że część raportu oznaczona klauzulą "ściśle tajne" trafi m.in. na biurko premiera; opinia publiczna nie pozna jej treści ze względu na bezpieczeństwo państwa. Chodzi m.in. o to, w jakiej sytuacji PiS postawił polskie służby specjalne i polskich obywateli - powiedział.

Z warstwą tajną zapoznani zostaną natomiast parlamentarzyści. W niej opisana będzie cała architektura decyzji politycznych dążących do tego, żeby uzyskać Pegasusa w sposób zupełnie pomijający przygotowanie gruntu prawnego - tłumaczył.

Ustalenia zawarte w części jawnej - co oczywiste - pozna natomiast ogół społeczeństwa.

"Nie ma to tamto"

W Porannej rozmowie w RMF FM poruszony został również wątek zmiany na stanowisku marszałka Sejmu - w listopadzie 2025 r. Szymona Hołownię zastąpił Włodzimierz Czarzasty.

Ta zmiana jest zmianą na lepsze - ocenił Witold Zembaczyński. Dla mnie jako posła (Włodzimierz Czarzasty) jest lepszy - nie muszę słuchać dowcipów, sucharów, tylko widzę realną pracę nad ustawami i przede wszystkim twardą politykę wobec PiS-u - dodał.

Z Czarzastym nie ma to tamto - on pokazuje, gdzie jest granica PiS-owi, potrafi "odwinąć się" prezydentowi, nie jeździ na nocne poczęstunki - stwierdził.

"Trzecie kuszenie" Władysława Kosiniaka-Kamysza

Prowadzący Poranną rozmowę w RMF FM przytoczył również czwartkowe ustalenia "Rzeczpospolitej", która poinformowała, że ludowcy mieli znów otrzymać propozycję, by stworzyć rząd techniczny z premierem Kosiniakiem-Kamyszem na czele.

To już co najmniej "trzecie kuszenie" Władysława Kosiniaka-Kamysza przez PiS. Tym razem - jak czytamy na łamach dziennika - miał pojawić się argument, że "tego chcą Amerykanie", którzy grożą, że odetną szefa MON od kontaktów z Pentagonem i Białym Domem.

Witold Zembaczyński ocenił, że jest to "blef PiS-u". Na pewno Amerykanie nie wyobrażają sobie, żeby jakiś antysemita rządził Polską - powiedział, odnosząc się do Grzegorza Brauna.

Jego zdaniem może chodzić zupełnie o coś innego. Może chodzić o to, że my teraz, korzystając z gigantycznego zastrzyku finansowego z programu SAFE, podjęliśmy decyzję, że ponad 80 proc. tych pieniędzy będzie wydane w Polsce i Europie, nie Stanach Zjednoczonych. (...) Wielkie lobby zbrojeniowe chciałoby, żebyśmy dalej nie osiągnęli pewnej autonomii strategicznej, nie mieli swobody w budowie łańcuchów dostaw i produkcji zbrojeniowej, tylko kupowali od Amerykanów - powiedział.

Poranna rozmowa w RMF FM. Zadaj pytanie!

Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.

Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.

Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.

Opracowanie: