​Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva powiedział po czwartkowym spotkaniu z Donaldem Trumpem, że zaoferował mu pomoc w kontaktach z Kubą, a sam prezydent USA zapewnił go, iż nie zamierza zaatakować kubańskiego reżimu - relacjonuje agencja Reutera.

  • Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronę RMF24.pl.

Lula, który spotkał się z Trumpem w Waszyngtonie, przekazał dziennikarzom, iż jest bardzo zadowolony z rozmowy z prezydentem, a jednym z poruszonych tematów była walka z przestępczością zorganizowaną, zaś Brazylia chce stworzyć wraz z innymi państwami Ameryki Łacińskiej "grupę zadaniową", której zadaniem byłoby prowadzenie takiej kampanii.

Lula zadowolony po spotkaniu z Trumpem

Prezydent Brazylii poinformował też Trumpa, że jego kraj jest otwarty na oferty współpracy z inwestorami zainteresowanymi brazylijskimi rezerwami "minerałów o znaczeniu krytycznym".

Lula ocenił, że Trump nie będzie usiłował wpłynąć na wynik nadchodzących wyborów w Brazylii. Sądzę, że zachowa się jak prezydent USA i pozwoli ludowi Brazylii zdecydować o swym losie - dodał.

Trump manifestował wcześniej wielką życzliwość dla byłego, skrajnie prawicowego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro, który został skazany za przygotowywanie zamachu stanu po przegranych przez niego wyborach z 2022 roku.

Syn Bolsonaro chce rządzić Brazylią

W październiku w Brazylii odbędą się wybory prezydenckie. Zgodnie z wyrokiem sądu Bolsonaro nie może w nich kandydować, ale start zapowiedział jego syn, senator Flavio Bolsonaro, który prawdopodobnie zmierzy się z ubiegającym się o reelekcję Lulą.

Brazylijskie media podały w środę, że Lula zamierzał podczas czwartkowych rozmów ponownie przedstawić Trumpowi propozycję porozumienia dotyczącego współdziałania służb bezpieczeństwa i wymiany danych wywiadowczych.

Wspólna inicjatywa Brazylii i USA

W kwietniu Brazylia i USA ogłosiły wspólną inicjatywę przeciwko przestępczości zorganizowanej, zakładającą integrację danych brazylijskiej administracji podatkowej z systemami amerykańskiej służby celnej i ochrony granic. 

Celem projektu jest skuteczniejsze przechwytywanie nielegalnych transportów broni i narkotyków. Bezpieczeństwo publiczne stało się jednym z głównych tematów kampanii wyborczej Luli przed wyborami prezydenckimi.