Bardzo niepokojące informacje o stanie zdrowie popularnej przed laty piosenkarki Bonnie Tyler pojawiają się w zagranicznych mediach. Według doniesień 74-latka trafiła do szpitala Hospital de Faro w Portugalii, gdzie wprowadzono ją w stan śpiączki farmakologicznej. Jej stan jest określany jako bardzo poważny.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Jak informują zagraniczne portale, w tym m.in. brytyjski "The Sun", stan zdrowia popularnej walijskiej piosenkarki Bonnie Tyler pogorszył się po tym, jak przeszła operację.
Obecnie przebywa w szpitalu Hospital de Faro w Portugalii. Lekarze z uwagi na jej stan zdrowia podjęli decyzję o wprowadzeniu kobiety w stan śpiączki farmakologicznej. "The Mirror" informuje, że Tyler pozostaje nieprzytomna - jest podłączona do respiratora.
Portugalski dziennik "Correio da Manhã" ustalił natomiast, że piosenkarka przeszła w szpitalu operację jelit. Początkowo zapewniono, że jej stan zdrowia jest stabilny. Po kilku dniach została jednak wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej.
Głos w sprawie stanu zdrowia artystki zabrali jej koledzy z zespoły. Tyler planowała w tym roku wyruszyć w trasę koncertową po Europie.
"Z przykrością informujemy, że Bonnie została przyjęta do szpitala w Faro na pilną operację jelit. Zabieg przebiegł pomyślnie, a artystka jest obecnie w fazie rekonwalescencji. Wiemy, że rodzina, przyjaciele i fani martwią się tymi wieściami, dlatego dziękujemy za wszystkie życzenia szybkiego powrotu do pełnej formy" - napisali muzycy w mediach społecznościowych.
Tyler sławę zyskała dzięki takim przebojom jak m.in. "Holding Out for a Hero" czy "Total Eclipse of the Heart". Zadebiutowała bardzo szybko, bo mając zaledwie 12 lat. Zaśpiewała wówczas w kaplicy anglikański hymn "All Things Bright and Beautiful". W 2013 roku w Szwecji reprezentowała Wielką Brytanię w konkursie Eurowizji. Utworem "Believe in Me" wywalczyła w Malmoe 19. miejsce.


