"Nieprawdopodobne szczęście" - tak atmosferę panującą w Budapeszcie określił Dariusz Joński, gość Porannej rozmowy w RMF FM, który wczoraj w stolicy Węgier obserwował reakcję na wyniki wyborów. "Mało kto wierzył, że można mieć większość konstytucyjną. Natomiast chce powiedzieć, że te wybory nie były ani równe, ani demokratyczne" - dodawał. Stwierdził też, że wygrana opozycji to "koniec tej wielkiej ucieczki panów Romanowskiego i Ziobry".
Już sam wjazd do Budapesztu pokazywał, że są billboardy tylko jednego kandydata, żaden inny nie mógł ich mieć. Żaden inny kandydat nie mógł być w telewizji, radiu. Żaden inny nie był finansowany w ten sposób jak Orban. Żaden inny nie był wspierany przez Putina, Kaczyńskiego, Nawrockiego i Trumpa - komentował europoseł.
Tomasz Terlikowski zauważył, że nawet poparcie prezydenta USA nie pomogło Orbanowi. Tak, bo ludzie wyszli na ulicę, poszli do głosowania. Węgrzy powiedzieli "dość, stop, chcemy zostać w Europie, nie chcemy na Wschód"- zaznaczył.
Polityk Koalicji Obywatelskiej stwierdził, że są trzy powody, dla których Viktor Orban przegrał wybory. Po pierwsze to była ogromna korupcja, po drugie kwestia tak zwanego portfela - mówił Joński i precyzował, że gdy Węgry wchodziły do UE, to były bogatsze od Polski, a teraz są biedniejsze nawet od Rumunii. Trzecia kwestia to jednak uzależnienie od Putina. Wpływy rosyjskie wszechogarniające, uzależnienie od Rosji w pełni. Taśmy i informacje, które się pojawiły w ostatnich tygodniach i miesiącach miały też, moim zdaniem, wpływ - zaznaczył.
Europoseł stwierdził, że rosyjskie służby wspierały Orbana. Oni (Węgrzy) to mówili, że są w centrum Budapesztu budynki, gdzie oni przygotowywali całą operację wyborczą. I to od dłuższego czasu - zaznaczył.
Gość Tomasza Terlikowskiego wyraził nadzieję, że Węgrzy szybko politycznie przyłączą się do Europy. Dlaczego Magyar chce pierwszej wizyty w Warszawie? Ja myślę, że Węgrzy też tego chcą. Chodziłem po ulicach Budapesztu i Węgrzy po prostu kochają Polaków, naprawdę. Mają pretensje do partii Kaczyńskiego, że zawłaszczyła politycznie przyjaźń polsko-węgierską - mówił.
Jego zdaniem Polska była dla Węgrów wzorem. Premier Donalda Tusk pokazał, że można wygrać wyprowadzając ludzi na ulicę - zaznaczył.
Joński ocenił, że wygrana opozycji oznacza koniec ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości byłego ministra Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Powiem tak: game over. To już jest koniec tej wielkiej ucieczki panów - stwierdził. Dopytywany, czy Ziobro i Romanowski mogą się ubiegać o azyl polityczny w USA, odpowiadał: Wydaje mi się, że to jest koniec.
Peter Magyar powiedział od razu, że to będzie jedna z pierwszych jego decyzji, żeby panowie wrócili do Polski. Tutaj czeka na nich wymiar sprawiedliwości - mówił.
Joński zwrócił uwagę, że Marcin Romanowski na podstawie przyznanych mu uprawnień mógł wziąć udział w węgierskich wyborach. Musiał tylko iść do ambasady Polski. Ale jakoś się bał - mówił. Dopytywany, czy Romanowski nie skorzystał z szansy zagłosowania na Orbana, Joński odpowiadał: Myślę, że spodziewał się, że mógłby już z tej ambasady nie wyjść. Mógłby być po prostu zatrzymany i zwrócony do Polski.
Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF FM, subskrybuj nasz kanał na YouTube https://www.youtube.com/@RMF24Video
Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.
Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.
Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.


