"Niedobrze to wygląda. Minister Przydacz i Polska w ogóle nie wie, co Donald Trump chciał powiedzieć i przekazać informacją, że zwiększy o 5 tys. (liczbę żołnierzy - przyp. red). Ciągle nie wiemy, czy on miał na myśli zastąpienie tych 4 tys., czy dodatkowe. Innymi słowy ciągle nic nie wiadomo" - mówił były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz w Porannej rozmowie w RMF FM. W ten sposób komentował słowa ministra Marcina Przydacza o tym, że Polska w tej chwili zabiega o wiele więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce. "Nasze ambicje sięgają 15 tysięcy" - zapewnił prezydencki minister.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Donald Trump zapowiedział, że wyśle 5 tys. żołnierzy do Polski. Marcin Przydacz tłumaczył w rozmowie z reporterem RMF FM, że "komunikat prezydenta Trumpa mówił o dodatkowych 5 tys. żołnierzy i tak Polska go rozumie". Pentagon wstrzymał rotację 4 tys. Mowa jest tutaj o dodatkowych 5. Nasze ambicje sięgają 15 tys., natomiast wersja minimum to jest 11 tys., czyli i tak więcej niż do tej pory, bo do tej pory było 10 tys. - podkreślał Przydacz. Poruszamy się w przestrzeni pomiędzy 11 a 15 tys. Finalne decyzje jeszcze przed nami - zastrzegł.

Słowa te komentował w Porannej rozmowie w RMF FM były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.

Niedobrze to wygląda. Minister Przydacz i Polska w ogóle nie wie, co Donald Trump chciał powiedzieć i przekazać informacją, że zwiększy o 5 tys. (liczbę żołnierzy - przyp. red). Ciągle nie wiemy, czy on miał na myśli zastąpienie tych 4 tys., czy dodatkowe. Innymi słowy ciągle nic nie wiadomo. Myślę, że nie jesteśmy tak ważnym graczem, żeby z nami to konsultowano (...) Bardzo mnie to niepokoi, że my do tej pory nie wiemy, jaka powinna być interpretacja tego komunikatu - komentował. 

Minister Przydacz to potwierdza, że jest albo tak, albo tak. Trzeba by zapytać, jak to będzie. Myślę, że Stany Zjednoczone całościowo podejmują decyzję o obecności w Europie. Jesteśmy pewnie pochodną tego, co będzie się działo - kontynuował.

"Amerykanie nie kiwnęli palcem"

Powiem jedną ważną rzecz, której nie chcemy przyjąć do wiadomości: Stany Zjednoczone, jak i najwyżsi generałowie, mówią, że za bezpieczeństwo konwencjonalne muszą wziąć odpowiedzialność Europejczycy, czyli Polacy. Natomiast Stany ciągle będą zapewniać bezpieczeństwo nuklearne, odstraszanie nuklearne - podkreślał. Zaznaczył jednak, że w wyniku ataku Rosji na Polskę "te 5 tys. nie będą miały żadnego znaczenia".

Zdaniem Czaputowicza nie mamy pewności, że USA pomogłyby Polsce w sytuacji zagrożenia. Jako kraj nie jesteśmy też przygotowani, bo nie ma u nas aktywnego poboru do wojska.

Mieliśmy atak dronów ze strony Rosji, na szczęście nieuzbrojonych, i Amerykanie nie kiwnęli palcem. A dzwonił tam prezydent Karol Nawrocki. To jest sygnał do nas i nie możemy od tego uciec: musicie wykazać determinację, że jesteście gotowi bronić państwa. My zapewnimy odstraszenie nuklearne, a wy powoli musicie wziąć to w swoje ręce - tłumaczył.

Czaputowicz o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego: To byłby skandal

Pytany o możliwe rozwiązanie tej sytuacji, podkreślił, że decyzja Ukrainy o nadaniu jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA", była bardzo zła. Jednak odebranie orderu Zełenskiemu byłoby "międzynarodowym skandalem"

My stawiamy ultimatum i domagamy się zmiany nazwy jednostki, a jeżeli nie (zmienią), to odbierzemy order. To nie następuje i my tego nie robimy (nie odbieramy orderu). Pokazujemy tym samym swoją słabość. Prezydent pokazał, że jest miękiszonem. Wystraszył się konsekwencji i słusznie, bo to byłby wielki skandal międzynarodowy (gdyby odebrano Zełenskiemu order). Cały świat by wyciągnął, że Mussolini order ma, Schroeder ma, a Zełenski nie ma. Nikt by tego nie zrozumiał - mówił Czaputowicz w Porannej rozmowie w RMF FM.

Jego zdaniem "prezydent Nawrocki jest w pułapce, bo każda podjęta decyzja w tej kwestii jest zła". Jeśli nie odbierze orderu, naraża się na krytykę ze strony swojego obozu politycznego. Jeśli odbierze, będzie to "degradacja Polski w świecie".

Zdecydowane działanie było konieczne. Błąd polegał na tym, że ktoś zapewne jemu i polskiej klasie politycznej zasugerował, że w sposób oczywisty prezydent Zełenski wycofa się z tej decyzji i zmieni nazwę. Wpadliśmy w liny - ocenił Czaputowicz.

Jeśli by odebrał order, byłaby to degradacja Polski w świecie. Nikt by tego nie zrozumiał, że wobec atakowanego państwa robimy taki gest, a zarazem nie kwestionujemy orderów dla różnych zwolenników Moskwy, jak np. Gerharda Schroedera. (Po odebraniu orderu Zełenskiemu) pozycja prezydenta Nawrockiego spadnie, nie chciano by się z nim wtedy kontaktować, nie mówiąc już o pozycji Polski. Jak ona będzie wyglądała na tej wielkiej konferencji w Gdańsku?  Ja sobie tego nie wyobrażam - podkreślał.

Dla mnie liczy się bardziej godność państwa niż interes gospodarczy - dodał.

Wkrótce pełne omówienie rozmowy.

Na rozmowę Tomasza Terlikowskiego zapraszamy tuż po godz. 8:00 do RMF FM, internetowego Radia RMF24, na stronę RMF24.pl, do aplikacji RMF ON i naszych mediów społecznościowych!

Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF FM, subskrybuj nasz kanał na YouTube.

Poranna rozmowa w RMF FM. Zadaj pytanie!

Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.

Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.

Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.

Opracowanie: