​Im bliżej końca roku szkolnego, tym więcej uczniów nie pojawia się na czerwcowych zajęciach. Powód: wcześniejsze wyjazdy są znacznie tańsze niż te organizowane w sezonie - pisze w poniedziałek "Dziennik Gazeta Prawna". "Trudno wygrać z tym trendem" - mówi nauczyciel Robert Górniak.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Uczniowie znikają ze szkół

Przybywa uczniów opuszczających zajęcia pod koniec roku szkolnego. Coraz częściej dzieci wyjeżdżają na wakacje jeszcze przed zakończeniem zajęć dydaktycznych. Są to jednak decyzje podejmowane przez rodziców. Dlatego to właśnie z nimi MEN powinno rozmawiać i szukać rozwiązań - mówi "DGP" Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO).

Część ekspertów uważa, że kluczem do poprawy frekwencji, m.in. w ostatnim miesiącu nauki, byłoby przyznanie szkołom większego wpływu na egzekwowanie obowiązku szkolnego. 

"Trudno wygrać z tym trendem"

Robert Górniak, nauczyciel, wicedyrektor szkoły i założyciel serwisu "Dealerzy Wiedzy", zwraca uwagę na powody nieobecności uczniów w ostatnim miesiącu roku szkolnego.

W czerwcu oceny są już w praktyce ustalone, ósmoklasiści mają za sobą egzaminy, a uczniowie i rodzice myślą już o wakacjach. Trudno wygrać z tym trendem, zwłaszcza że wcześniejsze wyjazdy często są znacznie tańsze niż te organizowane w sezonie - mówi gazecie Robert Górniak.

Nadchodzące wakacje zaczną się w tym roku wcześniej niż w poprzednim roku - 26 czerwca 2026 r. Oznacza to, że świadectwa zostaną rozdane w piątek, a letnia przerwa rozpocznie się formalnie następnego dnia, czyli 27 czerwca. Wakacje potrwają do 31 sierpnia 2026 r.

MEN podkreśla, że data zakończenia roku szkolnego wynika z obowiązujących przepisów (§2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 11 sierpnia 2017 r. w sprawie organizacji roku szkolnego (Dz.U. z 2023 r. poz. 1211).