​Delegacja Konfederacji Korony Polskiej z posłem Romanem Fritzem na czele nie została wpuszczona do Muzeum Auschwitz-Birkenau na obchody 86. rocznicy pierwszego transportu więźniów do niemieckiego obozu koncentracyjnego. Na sprawę zareagował szef MSWiA Marcin Kierwiński oraz policja.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Informację o niewpuszczeniu delegacji przekazała sama Konfederacja Korony Polskiej we wpisie na platformie X. Partia oceniła decyzję jako "budzącą najwyższe oburzenie".

"Zamiast godnie oddać hołd zamordowanym Rodakom na terenie obozu, polscy patrioci zostali zablokowani i zmuszeni do złożenia wieńców upamiętniających pod zewnętrznymi murami. To niedopuszczalny brak szacunku dla pamięci o ofiarach i haniebne blokowanie Polakom możliwości czczenia własnej, bolesnej historii. Pamięci o polskim męczeństwie i narodowej dumy nie zatrzymają jednak żadne zamknięte bramy!" - czytamy. 

Rzecznik Muzeum Auschwitz o "hańbie dla pamięci"

Do sytuacji odniósł się rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel. Podkreślił, że obecność osób negujących istnienie komór gazowych i Holokaustu podczas uroczystości byłaby "hańbą dla pamięci".

Miejsce pamięci w żaden sposób, nie tylko tego szczególnego dnia, ale i na co dzień, nie może być wykorzystywane przez osoby i środowiska relatywizujące, fałszujące lub negujące fakty dotyczące zbrodni popełnionych w Auschwitz. Miejsce pamięci nie jest też przestrzenią na partyjny wiec. Nie możemy pozwolić, żeby negacjonizm w tym miejscu był czytelny podczas obchodów rocznicowych - powiedział Bartyzel.

Przed muzeum manifestację zorganizował również Robert Bąkiewicz związany z Ruchem Obrony Granic. Do sprawy odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. To są środowiska, które cały czas szukają i kłamstwa historycznego, i zadymy politycznej - powiedział na antenie TVP Info.

Komentując działalność Bąkiewicza, szef MSWiA stwierdził, że "to coś niesamowitego, jak bardzo to indywiduum zasilane i wspierane przez PiS uważa, że jest dla niego przestrzeń do istnienia w życiu społecznym". Dodał także, że "to wina PiS-u, że takie indywidua w polskiej przestrzeni publicznej istnieją".

Policja wydała oświadczenie. "Poseł domagał się asysty"

Oświadczenie w sprawie wydała również małopolska policja. Jak przekazała Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie, poseł, który nie został wpuszczony na teren muzeum przez Straż Muzealną, miał zażądać od funkcjonariuszy asysty podczas interwencji poselskiej.

"Przypominamy, że policjanci podejmują wszelkie działania w granicach prawa zgodnie z tym, do czego policja jest powołana i uprawniona. Prawo nie przewiduje asysty policji podczas interwencji poselskiej" - poinformowano w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Policja przekazała również, że funkcjonariusze zabezpieczający uroczystości udokumentowali całe zdarzenie i poinformowali uczestników o dalszych czynnościach.

W ubiegłym tygodniu krakowski sąd wydał prawomocny wyrok zakazujący europosłowi Grzegorzowi Braunowi wypowiadania się na temat Muzeum Auschwitz. To efekt procesu o naruszenie dóbr osobistych, który muzeum wytoczyło politykowi po jego wypowiedziach negujących istnienie komór gazowych w Auschwitz i podważających wiarygodność placówki.