"Nie chodzi o żadną reformę. Musimy wyjść z ETS-u, ponieważ on w Polsce działa bezprawnie. Nie możemy abstrahować od wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że cały proces przyjmowania ETS-u w takiej formie, w jakiej dzisiaj obowiązuję, łamie polską konstytucję" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM poseł PiS Jacek Sasin. Pytany o to, czy jeżeli po unijnym szczycie zapisy końcowe w tej sprawie będą korzystne dla Polski, to PiS powie do premiera "brawo", stwierdził: W żadnym wypadku.
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM poseł Prawa i Sprawiedliwości był pytany m.in. o kwestię dotyczącą ETS, czyli system handlu uprawnieniami do emitowania CO2, który funkcjonuje od 2005 roku i jest kluczowym narzędziem obniżania emisji przez Unię Europejską.
W środę przywódcy 10 państw UE wezwali przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen do "gruntownego przeglądu" systemu ETS, w tym do przedłużenia okresu obowiązywania bezpłatnych uprawnień, które mają wygasnąć w 2034 r. Pod listem w tej sprawie podpisał się m.in. premier Donald Tusk.
Sasin podkreślił, że "Polska nie ma wyjścia" i nie tyle powinna, co musi wyjść z tego systemu. Nie chodzi o żadną reformę. Musimy wyjść z ETS-u, ponieważ ten system w Polsce działa bezprawnie - ocenił.


