Viktor Orban nie otrzyma odprawy w wysokości ponad 38 mln forintów (ok. 105 tys. euro) - zapowiedział obecny szef rzędu Peter Magyar. Były premier zadeklarował, że chciałby przekazać te środki na dom dziecka na zamieszkanym przez mniejszość węgierską Zakarpaciu w Ukrainie.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.

"Viktor Orban, który na papierze nie posiada prawie nic, miałby prawo do 38 801 013 forintów odprawy na mocy prawa, które sam wprowadził - za grabież naszego kraju. Nie otrzyma jej" - napisał Peter Magyar w piątek na platformie X.

To daje kwotę ponad 455 tysięcy zł (105-107 tys. euro).

Magyar już wcześniej zapowiadał, że nie wyrazi zgody na wypłacenie odpraw byłym ministrom w rządzie Orbana. W odpowiedzi zadeklarowali oni, że przekażą środki na cele charytatywne. Nowy premier, lider partii TISZA, zaakceptował takie rozwiązanie i wezwał byłych wiceministrów do podjęcia podobnej decyzji.

W odpowiedzi na post Magyara Orban napisał w sobotę na Facebooku, że chciałby przekazać tę sumę na Dom Dziecka Dobrego Samarytanina na ukraińskim Zakarpaciu. Ten położony na zachodzie Ukrainy region zamieszkuje ponad 100-tysięczna mniejszość węgierska.

Porażka Viktora Orbana

12 kwietnia na Węgrzech odbyły się wybory parlamentarne, w których zwyciężyła partia Tisza Magyara, pokonując pozostającą od 16 lat u władzy koalicję kierowaną przez Orbana.