"Szkoda mi Michała Kobosko - to jeden z najfajniejszych ludzi. Patrzę na to, co się dzieje w Polsce 2050 z niepokojem. Ratunkiem dla tego typu ugrupowań nie jest publiczne pranie brudów, tylko praca" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, oceniając aktualną sytuację w partii, której przewodzi Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. "Staram się nie uczestniczyć we wzajemnych połajankach" - dodał.
Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM wiceminister cyfryzacji i polityk Polski 2050 Michał Gramatyka komentował obecną sytuację w partii, której do niedawna przewodził były marszałek Sejmu Szymon Hołownia, a obecnie przewodniczącą jest Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Kwestia wyborów szefa partii w ostatnim czasie podzieliła polityków tego ugrupowania. Pojawiły się już pierwsze odejścia z partii.
Patrzę na to, co się dzieje w Polsce 2050, z dość dużym niepokojem, ale też wydaje mi się, że ratunkiem dla tego typu ugrupowań nie jest publiczne pranie brudów, tylko praca - stwierdził.
Odnosząc się zaś do rezygnacji z członkostwa w Polsce 2050 jednego z europosłów i czołowych polityków tego ugrupowania, Gramatyka nie krył żalu. Szkoda mi Michała Kobosko, to jeden z najfajniejszych ludzi - wskazał.


