Ukraińscy żołnierze mogą bezpłatnie zamrozić swoje nasienie przed udaniem się na front. Wszystkie próbki są przechowywane bezpłatnie do 3 lat po ich śmierci i są dostępne dla partnerek, które chciałyby mieć dziecko z poległym partnerem. Z programu mogą też skorzystać pary, które mierzą się z problemami z płodnością w następstwie wojny. To wszystko ma na celu walczyć z kryzysem demograficznym, który od czasu inwazji Rosji na Ukrainę znacznie się pogłębił. Sprawę opisała telewizja BBC.
- Na czym polega program bezpłatnego zamrażania nasienia w Ukrainie?
- Jakie zmiany w prawie umożliwiły partnerkom żołnierzy korzystanie z próbek?
- W jaki sposób wojna wpływa na kryzys demograficzny i płodność w Ukrainie?
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę prywatne kliniki leczenia niepłodności zaczęły oferować żołnierzom i żołnierkom tzw. krioprezerwację. To przechowywanie komórek lub tkanek w ujemnej temperaturze, aby zatrzymać aktywność biologiczną prowadzącą do śmierci komórkowej.
Mogli oni zamrażać swoje nasienie lub komórki jajowe za darmo na wypadek, gdyby zostali ranni lub ich zaczęli mieć problemy z płodnością. W kolejnym roku parlament podjął inicjatywę, by uregulować tę praktykę i zapewnić finansowanie państwowe.
"Nasi żołnierze bronią naszej przyszłości, ale mogą stracić własną, więc chcieliśmy dać im tę szansę" - mówiła posłanka Oksana Dmitrijewa, cytowana przez BBC, odnosząc się do ustawy, którą pomagała tworzyć. "To wsparcie dla nich, aby mogli później skorzystać ze swojego nasienia" - dodała.
Początkowe starania polityków spotkały się jednak ze sporym sprzeciwem. Zastrzeżono bowiem, że wszystkie próbki powinny być zniszczone po śmierci dawcy - wskazała brytyjska stacja. Wyszło to na jaw, gdy wdowa po mężu, który zginął w następstwie wojny, chciała zajść w ciążę z użyciem nasienia mężczyzny i spotkała się z odmową.
Od tego czasu prawo zostało zmienione tak, aby wszystkie próbki żołnierzy były przechowywane bezpłatnie do 3 lat po ich śmierci i są dostępne dla partnerek do wykorzystania za uprzednią pisemną zgodą.
Państwowe Centrum Medycyny Rozrodu w Kijowie zaczęło przyjmować żołnierzy do programu zamrażania nasienia w styczniu. Dotychczas zapisało się zaledwie kilkanaście osób, ale klinika jest przekonana, że to się zmieni, gdy informacja o programie dotrze do większej liczby osób.
"Spodziewamy się dużego popytu. Mamy wielkie nadzieje" - mówiła dyrektorka Oksana Holikowa w rozmowie z BBC.
Jak zauważyła stacja BBC, przepisy, które mają pomagać rodzinom żołnierzy, nie zawsze działają sprawnie. Telewizja przytoczyła historię Kateriny Malyshko i jej męża Witalija, którzy od pewnego czasu starali się o dziecko. Kobieta była zdania, że ich problemy z naturalnym poczęciem były spowodowane - lub przynajmniej pogłębione - przez wojnę, m.in. stresem i bezsennością.
Para miała w tym roku świętować czwartą rocznicę ślubu, być może z nowym dzieckiem. Zimą mieli trzy żywotne zarodki w klinice leczenia niepłodności i Katerina miała je mieć wszczepione do macicy. Jednak potem Witalij zginął.
Kobieta dotknięta stratą męża, stanęła w obliczu sporu z kliniką leczenia niepłodności. Ta odmówiła jej kontynuacji leczenia zamrożonymi zarodkami, a także nasieniem męża. Choć próbki miałyby być dalej przechowywane, Katerina nie mogłaby z nich skorzystać. Kobieta musiała zwrócić się w tej sprawie do sądu, który po sześciu miesiącach wydał wyrok na jej korzyść. Jak jednak podkreśliła telewizja BBC, Katerina nie jest jeszcze gotowa, by mieć dziecko.
Posłanka Oksana Dmitrijewa interweniowała bezpośrednio w niektórych klinikach, by zapewnić leczenie rodzinom żołnierzy. Jednak przyznała że nowa ustawa wciąż wymaga "doprecyzowania". Głosowanie nad kilkoma poprawkami ma się odbyć na wiosnę.
Choć demografia Ukrainy mierzyła się z problemami jeszcze przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji, to wojna znacznie pogorszyła sytuację. W jej następstwie ginie wiele osób, głównie mężczyzn. Duża część z nich to młodzi Ukraińcy.
Ponadto należy uwzględnić osoby, które opuściły Ukrainę w związku z inwazją. Niemal cztery lata od wybuchu wojny, poza granicami kraju wciąż przebywają miliony uchodźców, głównie kobiet - wskazała telewizja BBC.
"Jeśli kobiety są zestresowane, mają problemy z miesiączkami. Wszystko jest ze sobą powiązane" - mówiła dyr. Holikowa, cytowana przez brytyjską telewizję. "Około 60 proc. moich pacjentek przyjmuje antydepresanty, w tym osoby z atakami paniki spowodowanymi przez rakiety i drony" - dodała.
Ponadto część kobiet decyduje się odłożyć na później ważne decyzje życiowe, w tym macierzyństwo. "Kobiety boją się zajść w ciążę, jeśli mają potem biegać do schronów przeciwbombowych" - podkreśliła dyr. Holikowa.
Program zamrażania nasienia jest ważny także dla par, w których partner bądź partnerka nie zginęła w następstwie wojny. Problemy z płodnością pojawiają się również wywołane życiem w obliczu niebezpieczeństwa, jakie niesie konflikt zbrojny - np. przewlekłym stresem czy bezsennością. Program zamrażania nasienia powstał z myślą również o takich osobach.


