"Złoto jest najdroższe od 1979 r. Złoto jest bezpieczną przystanią, jest oderwane od decyzji gospodarczych" – mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Artur Soboń, członek zarządu NBP, pytany o plany zwiększenia rezerw złota przez bank centralny do poziomu 700 ton.
Piotr Salak rozpoczął rozmowę od pytania o dzisiejsze wystąpienie Donalda Trumpa w Davos. Prezydent USA mówił m.in. że bardzo mu zależy na Grenlandii, ale nie użyje siły, by ją zdobyć. Zdaniem Artura Sobonia, rynki zareagują spokojnie na te słowa. Nie spodziewam się, żeby miały miejsce jakiekolwiek nerwowe ruchy - powiedział gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM.
Salak zwrócił uwagę, że w postawie Trumpa jest pewnego rodzaju niestabilność i niepewność, jednego dnia mówi jedno, drugiego dnia już co innego. Soboń odparł, że tak jest nie od dzisiaj, jeśli chodzi o tego polityka. Zwrócił też uwagę na geopolitykę.
Trudno mówić o stabilnych czasach w tej części Europy, w której rozmawiamy, co najmniej od momentu ostatniej agresji Rosji na Ukrainę. Ale tych zapalnych punktów na świecie dzisiaj nie tylko nie ubywa, ale przybywa, więc w tym sensie oczywiście czasy są geopolitycznie niestabilne - powiedział gość RMF FM.
Salak zapytał, czy Narodowy Bank Polski pożyczyłby miliard dolarów polskiemu rządowi, żeby Polska wstąpiła do Rady Pokoju tworzonej przez Trumpa. Soboń zasłonił się: Konstytucja nie pozwala NBP finansować polskiego rządu. My mamy odrębny mandat od polityki fiskalnej, za którą odpowiada rząd.
Czy ewentualna wojna celna między Europą a Stanami Zjednoczonymi wpłynęłaby na polską gospodarkę? W niewielkim stopniu. Ekspozycja polskiej gospodarki na amerykańską jest nieduża - stwierdził Soboń.
Po chwili doprecyzował: (Taka wojna - przyp. RMF FM) pośrednio dotknęłaby Polskę, ponieważ poprzez naszych partnerów handlowych, takich jak Niemcy, ta ekspozycja na wymianę handlową ze Stanami Zjednoczonymi jest oczywiście dużo większa.


