"Jeżeli ktoś na zewnątrz zaczyna atakować dorobek naszego rządu, to nie jest to właściwe. Służy to jednemu człowiekowi - Donaldowi Tuskowi" - odpowiadał na pytanie o jedność w PiS w Porannej rozmowie w RMF FM Paweł Jabłoński. Podkreślił, że wspiera decyzję o wyznaczeniu Przemysława Czarnka na kandydata na premiera. "Idziemy po to, żeby odsunąć od władzy rząd Donalda Tuska" – mówił. "Myślę, że Przemysław Czarnek ma ogromny potencjał, żeby to zrobić" - dodawał.
W sobotę Prawo i Sprawiedliwość w Krakowie ogłosiło, że kandydatem partii na premiera będzie Przemysław Czarnek. Jabłoński nie uczestniczył w tym wydarzeniu. Akurat w sobotę miałem uroczystość rodzinną, dawno zaplanowaną (...). Nie z żadnych powodów politycznych, czysto rodzinne przyczyny zdecydowały - podkreślił.
Zaznaczył jednak, że wspiera decyzję Jarosława Kaczyńskiego. Idziemy po to, żeby odsunąć od władzy rząd Donalda Tuska - mówił. Myślę, że Przemysław Czarnek ma ogromny potencjał, żeby to zrobić - dodawał.
Jego zdaniem reakcja innych partii na wybór Czarnka świadczy o tym, że polityczni przeciwnicy uważają go za silnego rywala.
Czy jedność PiS jest szczera? Życie wewnętrzne naszej partii jest bardzo bogate. Czasami wychodziło, zwłaszcza w ostatnich tygodniach, na zewnątrz. Dyskusja wewnętrzna - bardzo dobrze, że się odbywa, ale powinna być przede wszystkim wewnętrzna. Jeżeli ktoś na zewnątrz zaczyna atakować dorobek naszego rządu, to nie jest to właściwe. Służy to jednemu człowiekowi - Donaldowi Tuskowi - komentował.
Zdaniem Jabłońskiego PiS się nie rozpadnie. Co przyniesie przyszłość polityczna, nie wiadomo. Natomiast ja mam nadzieję, że pozostaniemy jednym obozem prawicowym, jedną silną partią - PiS, która doprowadzi do tego, że Donald Tusk zostanie odsunięty od władzy - mówił.
Dziś o godzinie 15:00 w Pałacu Prezydenckim Karol Nawrocki będzie rozmawiał z Donaldem Tuskiem, a także szefem MON i NBP o propozycji "SAFE 0 proc.". Gość Tomasza Terlikowskiego, pytany o to, jakie ma oczekiwania wobec tych rozmów, mówił: Mam nadzieję, że Donald Tusk, przedstawiający się jako odpowiedzialny premier rządu, który szuka wszystkich sposobów, by sfinansować rozwój polskiej armii i przemysłu zbrojeniowego, podejdzie do tego merytorycznie. Wysłucha propozycji i nie będzie tak, że tylko to, co on wymyślił - europejski SAFE - jest dobre (przyp. RMF FM), a nie ma żadnej alternatywy, a inni to zakute łby. Tak do tej pory było.
Później podkreślił jeszcze raz, że liczy na to, iż Tusk "przestanie mówić o zakutych łbach, a zacznie dyskutować merytorycznie".
Pytany, czy rząd przekonał go, że Polsce potrzebny jest także SAFE europejski, odpowiadał: Bardzo czekałem od momentu, kiedy ten program się pojawił, że rząd PO będzie mnie przekonywał merytorycznie. Zapoznałem się z listą, która jest niejawna. Przyznał, że wstrzymał się podczas głosowania w sprawie ustawy.
Starałem się podejść do tego merytorycznie. Rozmawiałem z politykami rządu, ale słyszę z ich strony wyłącznie ataki: jak nie głosujecie "za", to jesteście ruscy agenci - podkreślał. Dodał, że cały projekt jest chaotycznie przygotowany. Zamiast zrobić rzetelną listę dotyczącą tego, czego potrzebujemy, w jakim terminie (...). Jest odwrotnie - najpierw bierzemy kredyt na 200 miliardów, a teraz szybko, w trzy lata, to wydajmy - zaznaczył.
Stwierdził, że nawet program Orka, czyli zakup łodzi podwodnych ze Szwecji, nie mieści się w SAFE ze względu na fakt, że dostawy sprzętu pojawią się po zakończeniu programu. Tu jest zasadniczy błąd - perspektywa jest bardzo krótka. Po co? Żeby bardzo szybko wytransferować pieniądze do kilku dużych film zbrojeniowych, nie tych polskich - mówił.
W rozmowie pojawił się także wątek sondażowych wyników Konfederacji Korony Polskiej. Czy możliwa jest współpraca PiS z tym ugrupowaniem? Dzisiaj nie ma partii Grzegorza Brauna w Sejmie poza trzema posłami (...). Ja akurat z ludźmi, którzy publicznie opowiadali, że będą wieszać swoich przeciwników politycznych, w tym członków mojej partii - dziękuję, ale nie widzę tej współpracy - mówił.
Dopytywany, jak skomentuje wizytę Grzegorza Brauna w ambasadzie Iranu i złożenie kondolencji w związku ze śmiercią ajatollaha Chameneiego, wskazywał: Jeżeli ktoś rzuca hasło: "Teheran, Warszawa - wspólna sprawa", a Teheran jest rządzony przez reżim islamski, antychrześcijański, który nie jest częścią cywilizacji zachodniej, to ja z takimi ludźmi nie odczuwam wspólnoty.
Jabłoński podkreślił, że nie chce osądzać, czy wszystkie osoby w partii Grzegorza Brauna są prorosyjskie. Zaznaczył, że część z nich może po prostu chcieć sprzeciwić się głównemu nurtowi. Myślę, że trochę ludzi w tej partii takich (pożytecznych idiotów - przyp. RMF FM) jest - zaznaczył. Ale są też ludzie, jak Mateusz Piskorski, który ma zarzuty o szpiegostwo na rzecz Rosji - dodał.
Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.
Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.
Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.


