Robert Lewandowski oficjalnie kończy swoją przygodę z FC Barceloną. W sobotni wieczór polski napastnik rozegra ostatni mecz w barwach "Dumy Katalonii", żegnając się z hiszpańskim klubem po trzech latach pełnych sukcesów i rekordów. Ostatnim rywalem "Lewego" będzie Valencia. Początek meczu o 21:00.

  • Bądź na bieżąco! Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Doświadczony napastnik ogłosił 16 maja, że po sezonie opuści Barcelonę. W barwach "Dumy Katalonii", której piłkarzem jest również bramkarz Wojciech Szczęsny, występował od 2022 roku. Zdobył trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii (2023, 2025, 2026), raz Puchar Króla (2025) i trzykrotnie Superpuchar Hiszpanii.

Był pierwszym piłkarzem, który strzelił gola na zmodernizowanym Camp Nou - 22 listopada 2025 roku.

Wzruszające chwile na Camp Nou i szansa na poprawienie statystyk

Serię pożegnań rozpoczął ostatni występ na legendarnym stadionie Barcelony. W wygranym 3:1 meczu z Betisem Sewilla opuścił boisko w 85. minucie, ze łzami w oczach i owacyjnie żegnany przez kibiców. Do tej pory zdobył w koszulce Barcelony 119 bramek, co daje mu 14. miejsce na klubowej liście strzelców wszech czasów.

Z Betisem nie trafił do siatki, a teraz będzie miał ostatnią okazję na poprawienie swoich statystyk w słynnym klubie. Pewna od prawie dwóch tygodni obrony mistrzowskiego tytułu Barcelona zagra na wyjeździe z dziewiątą Valencią, z którą w przeszłości radziła sobie wyjątkowo dobrze.

W trzech ostatnich spotkaniach z "Nietoperzami", dwóch ligowych i jednym w Pucharze Króla (wszystkie w 2025 roku), Barcelona odniosła komplet zwycięstw i zanotowała nieprawdopodobny bilans bramek 18-1. Wygrała kolejno: 7:1, 5:0 (puchar) i 6:0, gdy Lewandowski zaliczył w końcówce dwa trafienia.

W obecnym sezonie piłkarz, który w sierpniu skończy 38 lat, strzelił w Primera Division 13 goli. Odgrywał coraz mniejszą rolę w zespole. Rozegrał dotychczas 30 meczów, ale aż w 14 wchodził z ławki rezerwowych. Nie pomagały mu na pewno kłopoty zdrowotne.

Przyszłość wciąż nieznana

Trener Barcelony Hansi Flick przyznał tydzień temu, że odejście Lewandowskiego po tym sezonie jest "dobre" dla zawodnika, który spełni swoje pragnienie rozpoczęcia nowego rozdziału w karierze, a także dla klubu, ponieważ będzie mógł "zrestrukturyzować drużynę".

Nie wiadomo jeszcze, gdzie kapitan reprezentacji Polski zagra w przyszłym sezonie. Bardzo możliwe, że opuści Europę i wybierze grę w Arabii Saudyjskiej lub za oceanem w amerykańsko-kanadyjskiej MLS.