Siatkarze reprezentacji Polski wydarli zwycięstwo Ukraińcom w meczu Ligi Narodów w chińskim Linyi. Mimo porażki w dwóch pierwszych setach Biało-Czerwoni wygrali 3:2 (19:25, 18:25, 25:22, 25:21, 15:11).
- Polscy siatkarze pokonali Ukrainę 3:2 w ostatnim meczu pierwszego turnieju Ligi Narodów w chińskim Linyi.
- Polska wróci z Chin z dwoma zwycięstwami i dwiema porażkami w turnieju.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Reprezentacja Polski, która w 2025 roku wygrała rozgrywki, udanie rozpoczęła kolejny cykl Ligi Narodów, pokonując Kubę 3:0. Później jednak Polacy mierzyli się ze znacznie silniejszymi przeciwnikami, którym nie sprostali - przegrali ze Słowenią i Japonią po 2:3.
W każdym ze spotkań trener dokonywał zmian w wyjściowym składzie, w niedzielę w porównaniu do soboty Bartosz Firszt na przyjęciu zastąpił Michała Gierżota, a Bartosz Gomułka na ataku zmienił Aliakseia Nasevicha.
W niedzielę Ukraińcy szybko narzucili rywalom swoje warunki gry, po asie serwisowym Jurija Synycii i zatrzymaniu Gomułki na siatce prowadzili 3:0. Atak Firszta i blok na Wasylu Tupcziju dał Polakom remis (8:8), ale gdy Tupczij wykorzystał kontrę, a Gomułka ponownie został zablokowany zespół Raula Lozano miał przewagę 13:10. Biało-Czerwoni nie zdołali już zbliżyć się do rywali, zagrywka Dmytro Janczuka powiększyła dystans w końcówce (22:17). Seta zakończył Ilja Kowalow (25:19).
Początek drugiej partii wyglądał podobnie jak w pierwszej, Ukraina prowadziła 4:2 po błędzie Firszta. Gierżot doprowadził do wyrównania po 8, jednak gdy po raz kolejny w tym meczu zatrzymany został Gomułka biało-czerwoni tracili trzy punkty (10:13). As serwisowy Tupczija powiększył przewagę jego ekipy (16:12). Na jednym z czasów wyraźnie zdenerwowany trener Grbić zwracał uwagę swoim podopiecznym, że boją się grać z Ukraińcami, a mają się bawić siatkówką. Rady nie pomogły w tej odsłonie, Polacy przegrali 18:25 po serii zagrywek Janczuka i błędzie Bartosza Zycha.
Dopiero w trzecim secie Biało-Czerwoni byli w stanie postawić się rywalom. Po serii wyrównanych akcji as serwisowy Jana Firleja pozwolił im objąć prowadzenie (9:7), które później powiększył Bartłomiej Lemański i Aleksander Śliwka (15:10). Przy zagrywce Jurija Semeniuka Ukraińcy zdołali złapać kontakt punktowy (16:17), jednak końcówka należała do Polaków - triumfowali 25:22 po serii udanych akcji Nasevicha i bloku na Kowalowie.
W czwartej odsłonie ponownie między zespołami toczyła się walka punkt za punkt, ale akcje Gierżota wyprowadziły Biało-Czerwonych naprzód (12:8). Później asa serwisowego dołożył Śliwka i było już 17:11. Ukraińcy się nie poddawali, stopniowo odrabiali straty, głównie za sprawą bloku, jednak udany atak Nasevicha doprowadził do tie-breaka (25:21).
Tie-break od początku ułożył się po myśli Polaków. Ukraińcy popełniali coraz więcej błędów, natomiast po stronie Biało-Czerwonych dobrze grali Nasevich i Lemański (8:6). Po akcji Śliwki i pomyłce Kowalowa dystans wynosił już cztery punkty (13:9). Mecz zakończył blok na Semeniuku (15:11).
Najwięcej punktów dla Polaków zdobył Nasevich - 19.
Kolejny turniej LN Polacy rozegrają w Gliwicach w dniach 24-28 czerwca. Ich rywalami będą Belgia, Turcja, Niemcy i Argentyna.
Polska: Jan Firlej, Bartosz Firszt, Bartosz Gomułka, Bartłomiej Lemański, Jakub Majchrzak, Aleksander Śliwka - Maksymilian Granieczny (libero) - Marcel Bakaj, Michał Gierżot, Szymon Jakubiszak, Adrian Markiewicz, Aliaksei Nasevich, Bartosz Zych.
Ukraina: Dmytro Janczuk, Ilja Kowalow, Jurij Semeniuk, Jurij Synycia, Władysław Szczurow, Wasyl Tupczij - Jarosław Pampuszko (libero) - Jewgenij Kisiliuk, Oleksandr Nałożny, Witalij Szczytkow, Maksym Tonkonoh, Denys Welecki, Jewgenij Boiko (libero).


