Nowe przepisy dotyczące specyfikacji silników w Formule 1 budzą obawy wśród kierowców. Różnice w mocy bolidów mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji na starcie wyścigów, co pokazała inauguracja sezonu w Australii.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Podczas Grand Prix Australii w Melbourne, bolid Nowozelandczyka Liama Lawsona z zespołu Racing Bulls miał problemy z rozpędzaniem się, co mogło doprowadzić do kolizji.
Franco Colapinto z Alpine zdołał jednak uniknąć zderzenia dzięki szybkiej reakcji. Lawson wyraził obawy, że jeśli sytuacja się nie zmieni, kraksy na starcie są nieuniknione.


