Ferie trwają, a pod Tatrami wciąż sporo wolnych miejsc. Górale przecierają oczy ze zdumienia, a właściciele pensjonatów i hoteli pytają: "Gdzie się podziali turyści z Warszawy?". Dlaczego Zakopane świeci pustkami, mimo że śniegu w tym roku nie brakuje?
- W Zakopanem i okolicach podczas ferii zimowych zajęte jest zaledwie 50 proc. miejsc noclegowych.
- Górale i właściciele pensjonatów są zaskoczeni brakiem tradycyjnego najazdu turystów z Warszawy i innych dużych miast.
- Z kolei turyści, którzy przyjechali pod Tatry, cieszą się spokojem i brakiem tłumów na szlakach.
Pierwszy termin zimowych ferii dobiega końca. Uczniowie z województw mazowieckiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego powoli szykują się do powrotu do szkół. Tymczasem pod Tatrami wciąż panuje niecodzienny spokój. Hotele i pensjonaty w Zakopanem i okolicach są zajęte w zaledwie połowie. To sytuacja, jakiej nie pamiętają nawet najstarsi górale.
Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej nie kryje zaskoczenia. Czasem nie mają potrzeby narciarskiej i siedzą sobie pod palemką, zamiast w polskich górach. Szczególnie że mrozy w czasie, kiedy decydowali o wyjeździe, były niesprzyjające. Więc mogli po prostu polecieć gdzieś, gdzie jest dużo sympatyczniej, jeśli chodzi o temperaturę - mówił w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Maciejem Pałahickim.
Na pytanie, gdzie podziali się turyści, odpowiedź wydaje się wielowątkowa. Część mieszkańców Warszawy i innych dużych miast po prostu wybrała cieplejsze kraje. Biura podróży notują rekordowe zainteresowanie egzotycznymi kierunkami, a linie lotnicze pękają w szwach. Ci, którzy zostali w kraju, coraz chętniej wybierają mniej oczywiste miejsca na zimowe wypady.
W tym roku mamy śnieg od Ukrainy aż po Niemcy, w każdych polskich górach, a do tego można jeździć w Bełchatowie, w Szczecinie, w Olsztynie i na wielu innych wyciągach w Polsce, które do tej pory miały bardzo duże problemy z działaniem. W związku z tym jest taniej i bliżej - tłumaczy Karol Wagner.
Jednak nawet najpiękniejsza zima nie przyciągnie tych, których po prostu jest coraz mniej. Zakopiańscy hotelarze zauważają, że z roku na rok spada liczba dzieci w wieku szkolnym, które wraz z rodzicami wybierają się na narty czy ferie w górach.
- podkreśla Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
Ci, którzy zdecydowali się na ferie pod Tatrami, nie narzekają. Cieszą się brakiem tłumów i spokojnymi szlakami górskimi. Na szlakach jest całkiem przyjemnie - mówią wypoczywający w Zakopanem.
Przed nami jeszcze dwa turnusy ferii zimowych.
- Od 2 do 15 lutego na zimowy wypoczynek ruszą uczniowie z województw dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, zachodniopomorskiego, małopolskiego i opolskiego.
- Od 16 lutego do 1 marca - pod Tatry mogą zawitać turyści z podkarpackiego, lubelskiego, wielkopolskiego, lubuskiego i śląskiego.
Czy sytuacja się zmieni? Czy góralskie pensjonaty i hotele zapełnią się gośćmi? Czas pokaże.


