Niezwykły widok w Zamku Czorsztyn. Kamery monitoringu uchwyciły moment, w którym 10 małych piskląt nurogęsi skacze wprost na kamienną posadzkę. Z pozoru dramatyczny upadek był jednak naturalnym początkiem ich życia. Nie obyło się bez interwencji człowieka - w bezpiecznym dotarciu do jeziora zdezorientowanym ptakom pomogli pracownicy Pienińskiego Parku Narodowego.

  • Nurogęsi założyły gniazdo w ruinach Zamku Czorsztyn.
  • Kamery nagrały skok piskląt na kamienny dziedziniec.
  • Pracownicy parku pomogli rodzinie ptaków dotrzeć do wody.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Skok piskląt w Zamku Czorsztyn

Zamek Czorsztyn, położony na Zamkowej Górze w Pieninach, stał się miejscem lęgowym nurogęsi - dużych ptaków wodnych z rodziny kaczek. W historycznych murach Baszty Baranowskiego ptaki założyły swoje gniazdo. Pieniński Park Narodowy (PPN) opublikował w sieci wideo, na którym widać trudny moment opuszczania historycznych murów przez młode ptaki.

Zaledwie kilka godzin po wykluciu, 10 małych piskląt wyruszyło w podróż do najbliższej wody, którą jest Jezioro Czorsztyńskie. Na nagraniu z kamer monitoringu widać, jak ptaki dwukrotnie skaczą na twardy, kamienny dziedziniec średniowiecznej budowli. Następnie, reagując na głośne nawoływania samicy, maluchy ostrożnie schodzą po stromych zamkowych schodach w kierunku wyjścia z ruin.

Bezpieczeństwo nurogęsi. Przyrodnicy uspokajają

Zarejestrowane wideo może przyprawiać o dreszcze, jednak pracownicy Pienińskiego Parku Narodowego uspokajają - zwierzętom nic nie zagraża.

"Choć taki skok wygląda groźnie, są do niego dobrze przystosowane: są bardzo lekkie, szeroko rozstawiają nogi, a błony pławne i pióra pomagają zwiększyć opór powietrza. Dodatkowo puch oraz elastyczny szkielet chronią je przed urazami i łagodzą uderzenie o podłoże" - wskazali we wpisie w mediach społecznościowych.

Matka przez cały czas wspierała młode, nawołując je z samego dołu baszty. Kiedy wszystkie pisklęta zdołały bezpiecznie dotrzeć na ziemię, rodzina rozpoczęła wędrówkę przez ruiny w poszukiwaniu ścieżki w stronę wody.

"Ewakuacja" ptaków. Park narodowy rusza na ratunek

Szybko okazało się, że marsz nad wodę przerósł możliwości ptasiej rodziny. Zwierzęta zgubiły się w labiryncie dawnej twierdzy.

"Zadanie okazało się trudniejsze niż zwykle - liczne zakamarki zamku oraz obecność turystów utrudniały bezpieczne wydostanie się z obiektu. Ostatecznie z pomocą ruszyli pracownicy parku, którzy przenieśli ptaki nad Zbiornik Czorsztyński" - przekazali przyrodnicy.

Nurogęsi to świetni nurkowie w świecie zwierząt, polują pod wodą. Łatwo je poznać po czerwonym, lekko zakrzywionym dziobie. W Polsce są nielicznym gatunkiem lęgowym, który pierwotnie, do połowy XX wieku, zamieszkiwał głównie Pomorze, Mazury i Wielkopolskę.

Obecnie ptaki te dynamicznie rozprzestrzeniają się na południu kraju. Zwykle budują gniazda w norach, dziuplach, w gęstej roślinności na ziemi czy pod wykrotami drzew, dlatego zasiedlenie zamkowej baszty było dość nietypowe.

Sekrety średniowiecznej warowni

Obiekt, z którego "ewakuowano" ptaki, ma bogatą historię. Zamek Czorsztyn wznosi się naprzeciw zamku w Niedzicy i przez wieki chronił kluczowy szlak handlowy na Węgry. Pierwsze fortyfikacje datuje się na XIII wiek, a ich rozbudowa nastąpiła za czasów Kazimierza Wielkiego.

Budowla była strażnicą graniczną i komorą celną. W XVII wieku starosta Jan Baranowski zmodernizował obiekt (od jego nazwiska pochodzi nazwa baszty, którą upodobały sobie nurogęsi). W murach twierdzy gościli królowie podróżujący na Węgry, była ona także schronieniem Jana Kazimierza w czasie potopu szwedzkiego. Wcześniej zajęli ją uczestnicy powstania Kostki-Napierskiego. Zaczęła popadać w ruinę po pożarze wywołanym uderzeniem pioruna w XVIII wieku. Dziś jest jedną z największych atrakcji turystycznych Pienińskiego Parku Narodowego.