We wrocławskim ogrodzie zoologicznym rozegrała się niezwykła historia miłosna. Dwa lwy - Togo i Malkia - po miesiącach zalotów przez kraty, w końcu zostały połączone na jednym wybiegu. Pracownicy zoo mają nadzieję, że para wkrótce doczeka się potomstwa

Zaloty przez kraty

Togo i Malkia mieszkali w sąsiadujących boksach, lecz od półtora roku - przy spotkaniach przez kratę - wyraźnie między nimi iskrzyło. Jednak pracownicy zoo długo zwlekali z połączeniem lwów, obawiając się, że może dojść między nimi do agresji.

Ostatecznie podjęto decyzję o wpuszczeniu ich na wspólny wybieg pod czujnym okiem opiekunów. W gotowości czekał jednak "środek zapobiegawczy" czyli węże strażackie.

Pierwsze wspólne chwile zwierząt na wspólnym wybiegu nie obyły się bez drobnych spięć. Lwica od razu pokazała, że to ona będzie przewodzić w tym duecie.

Lwica pokazała charakter

Malkia musiała pokazać, kto tu rządzi. Było trochę ryczenia, było pacnięcie Togo w głowę, żeby ustawić go... Togo na szczęście cudownie się zachował. Od początku respektował Malkię - mówiła Weronika Skupin, rzeczniczka wrocławskiego zoo, w rozmowie z reporterką RMF FM Martyną Czerwińską.

Od momentu połączenia, para lwów jest niemal nierozłączna.

Widzimy te czułości. Togo kładzie się na plecach, rozkłada łapy, zachęca Malkię, żeby przyszła i wtuliła się w niego. Liże ją po głowie, ona go zaczepia, ociera się o niego, kiedy przechodzi obok.... Gdy są na zewnętrznym wybiegu, też leżą blisko siebie, bardzo często na podgrzewanych skałkach przy szybach - dodała rzeczniczka.

Historia Togo i Malkii wzbudziła duże zainteresowanie w całym kraju. Nagrania przedstawiające zakochaną parę zrobiły furorę w sieci. Lwy można obserwować na zewnętrznym wybiegu.