Wrocławska policja opublikowała we wtorek wizerunek mężczyzny, który jest poszukiwany w związku z piątkowym atakiem na pracownicę MPK. Funkcjonariusze prosili o kontakt osoby, które go rozpoznają. Po kilku godzinach poszukiwany sam zgłosił się na policję.
Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Policja informowała, że poszukiwany mężczyzna może mieć od 14 do 17 lat. Jest ogolony na łyso. Był ubrany w szare dresowe spodnie i czarną bluzę z kapturem, z białymi lampasami i napisami na rękawach.
We wtorek po południu policjanci przekazali, że poszukiwany sam się do nich zgłosił. Na razie nie ma informacji o ewentualnych zarzutach dla niego.
Atak na pracownicę wrocławskiego MPK miał miejsce w Wielki Piątek ok. godz. 17 na przystanku tramwajowym przy ul. Gajowickiej. Jak relacjonuje policja, pasażer tramwaju barkiem popchnął kobietę i doprowadził do tego, że się przewróciła.
O ataku już w piątek informowało samo MPK. "Członkini naszej załogi, nasza koleżanka, została zaatakowana i rzucona o peron przystankowy. Zasłabła. Jej obrażenia są poważne, jest w szpitalu. Wykonywała swoją pracę, sprawdzała czy pasażerowie podróżujący tramwajem mają zakupiony bilet" - czytamy w komunikacie.
"Nie ma zgody na przemoc i akty nienawiści" - podkreśliło w reakcji na piątkowy incydent Biuro Prasowe Urzędu Miasta Wrocławia.


