Policjanci z Warszawy zatrzymali sprawców brutalnego rozboju, do którego doszło w czerwcu 2023 roku na Białołęce. Wśród zatrzymanych są obywatele Ukrainy, którym postawiono poważne zarzuty - część z nich trafiła do aresztu, a dwóch zostało deportowanych. Ich wspólnicy, którzy mają na swoim sumieniu inne przestępstwa, również wpadli w ręce mundurowych.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Do brutalnego rozboju doszło w czerwcu 2023 roku. Ofiarą padł 62-letni mieszkaniec Białołęki, którego napastnicy zaatakowali, gdy wychodził z domu. Mężczyzna został wciągnięty do piwnicy, skrępowany taśmą izolacyjną i pobity.
Sprawcy grozili mu śmiercią, używając siekiery i sznura z pętlą, by wymusić wydanie kluczy do sejfu. Zrabowali gotówkę i biżuterię o wartości blisko pół miliona złotych, a skrępowanego mężczyznę pozostawili w piwnicy. Ofiarę odnalazł zięć po około 20 godzinach od napadu. Mężczyzna trafił do szpitala, a mundurowi rozpoczęli poszukiwania napastników.
Dzięki działaniom policji oraz współpracy z Narodową Policją Ukrainy, udało się ustalić tożsamość sprawców. Już kilka dni po napadzie ukraińscy funkcjonariusze zabezpieczyli część skradzionej biżuterii w jednym z lombardów we Lwowie. Okazało się, że członkowie grupy byli również zaangażowani w kradzieże samochodów na terenie Niemiec, Czech i Holandii, a następnie legalizację pojazdów na terenie Polski.
W kwietniu 2025 roku, w wyniku szeroko zakrojonej akcji, zatrzymano siedmioro obywateli Ukrainy w wieku od 25 do 48 lat na terenie województw dolnośląskiego i łódzkiego. Przy zatrzymanych znaleziono urządzenia służące do kradzieży samochodów.
Czworo z nich usłyszało zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, pozbawienia wolności ze szczególnym okrucieństwem, kradzieży z włamaniem oraz paserstwa. Trzech podejrzanych trafiło do aresztu, a dwóch zostało deportowanych.
Śledczy ustalili, że część osób, która brała udział w napadzie na Białołęce, ma na koncie także inne przestępstwa, w tym kradzieże pojazdów oraz napady rabunkowe. W maju 2025 roku zatrzymano kolejnego podejrzanego, który był powiązany z kradzieżą gotówki w Rzeszowie w lipcu 2023 roku (mężczyzna po wybiciu szyby w aucie należącym do właściciela kantoru, ukradł z niego gotówkę w kwocie około 115 tys. zł).
W listopadzie 2025 r. jeden z podejrzanych usłyszał natomiast zarzut usiłowania napadu rabunkowego w okolicach Tomaszowa Lubelskiego, do którego doszło w 2021 roku. Sprawcy weszli wówczas do domu właściciela kantoru, pobili zarówno jego, jak i pozostałych domowników, a także grozili mu pozbawieniem życia i zdrowia. Przestępcy chcieli w ten sposób wymusić wskazanie miejsca, gdzie przechowywane są pieniądze. Policja zaznacza, że napastnicy nie osiągnęli swojego celu z uwagi na "heroiczną postawę mężczyzny, który po uwolnieniu sprowadził pomoc".
Również w listopadzie 2025 r. na przejściu granicznym w Hrebennem zatrzymano kolejnego podejrzanego, który po napadzie dokonanym w Warszawie przewiózł przez granicę skradzione złoto i niezgłoszoną gotówkę o wartości 400 tys. euro. Jak się okazało, w przeszłości był on funkcjonariuszem ukraińskiej straży granicznej.


