Według badania przeprowadzonego przez Opinia24 na zlecenie RMF FM w obliczu potencjalnego zagrożenia Polacy częściej liczą na wsparcie europejskich sąsiadów niż na pomoc zza oceanu. Najnowszy sondaż ujawnia nie tylko zmianę w postrzeganiu sojuszników, ale także silne podziały demograficzne i polityczne w polskim społeczeństwie.
- 27 procent respondentów wskazało kraje UE jako główne źródło pomocy w razie zagrożenia.
- Tylko 15 procent badanych upatruje kluczowego wsparcia przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych.
- Co czwarty Polak (24 proc.) uważa, że w razie kryzysu nie moglibyśmy liczyć na żadnego z tych sojuszników.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Badanie zrealizowane w dniach 2-4 lutego 2026 roku pokazuje, że zaufanie do sojuszników jest ściśle powiązane z poglądami politycznymi.
Zaufanie do Unii Europejskiej jako gwaranta bezpieczeństwa najczęściej deklarują wyborcy Koalicji Obywatelskiej oraz sympatycy Rafała Trzaskowskiego. Aż 53 proc. tej grupy wierzy, że w razie zagrożenia to właśnie Bruksela udzieliłaby Polsce wsparcia. Co ciekawe, zaufanie do UE jest wyraźnie wyższe wśród osób z wyższym wykształceniem - w tej grupie wynosi ono 35 proc..
Stany Zjednoczone pozostają głównym sojusznikiem w oczach wyborców Prawa i Sprawiedliwości oraz zwolenników Karola Nawrockiego. 41 procent tej grupy wskazuje USA jako najważniejszego partnera w kwestii bezpieczeństwa. Warto zwrócić uwagę na różnice między płciami - w pomoc ze strony USA wierzy aż dwa razy więcej mężczyzn (20 proc.) niż kobiet (10 proc.).
Najbardziej niepokojącym sygnałem płynącym z badania jest rosnący sceptycyzm Polaków wobec zagranicznych sojuszników. Już niemal co czwarty respondent (24 proc.) uważa, że w razie realnego zagrożenia ani Unia Europejska, ani Stany Zjednoczone nie udzieliłyby Polsce wsparcia. Ten pesymistyczny pogląd pojawia się niezależnie od preferencji politycznych i może świadczyć o narastającym poczuciu osamotnienia na arenie międzynarodowej.


