Około 50 osób zebrało się w czwartek przed schroniskiem dla zwierząt w Pawłowie (Mazowieckie), by zaprotestować przeciwko warunkom, w jakich mają tam przebywać psy. Uczestnicy akcji podkreślali, że dobrostan czworonogów jest dla nich najważniejszy i żądają natychmiastowych zmian. Protest śledził reporter RMF MAXX Kamil Puternicki.

Protest w obronie zwierząt

W czwartek przed schroniskiem w Pawłowie pojawiła się grupa wolontariuszy, a także okolicznych mieszkańców, dla których los zwierząt jest bliski. Protest został zorganizowany w odpowiedzi na liczne sygnały, wskazujące, że w schronisku mają panować złe warunki bytowe psów.

Choć dzień wcześniej odbyła się konferencja prasowa zorganizowana z inicjatywy władz miasta, uczestnicy zgromadzenia postanowili publicznie wyrazić swoje niezadowolenie i domagać się poprawy warunków dla zwierząt.

Protestujący w kilku małych grupach wchodzili na teren schroniska - informuje reporter RMF MAXX Kamil Puternicki. Kierownictwo placówki wcześniej zapewniło bowiem, że uczestnicy zostaną wpuszczeni. Porządku pilnowało około 10 policyjnych radiowozów.

Zarzuty społeczności pod adresem schroniska

Według uczestników akcji psy mieszkają w niedocieplonych budach, mają do dyspozycji niewystarczającą ilość słomy, a woda w miskach regularnie zamarza. Ponadto protestujący zwracali uwagę na ograniczenia, jakie mają być nakładane na wolontariuszy przez kierownictwo schroniska. Osoby pomagające na miejscu nie mogą robić zdjęć czworonogom ani upubliczniać informacji o schronisku - informuje dziennikarz RMF MAXX.

W schronisku w Pawłowie prowadzonym przez miejską spółkę PUK (to spółka miasta Ciechanów) przebywa 228 psów. Wolontariusze i osoby odwiedzające placówkę od miesięcy zgłaszają zastrzeżenia dotyczące nie tylko warunków bytowych zwierząt, ale także trudnej współpracy z kierownictwem. W internecie pojawia się wiele krytycznych komentarzy dotyczących zarówno opieki nad zwierzętami, jak i polityki informacyjnej schroniska.